środa, 31 lipca 2013

Elegancja kontra szyk, czyli tajemnice kobiecości.

Kilka postów temu zadałam Wam pytanie czy w kilku słowach umiecie rozróżnić szyk od elegancji.
Pytanie to zadałam nie po to, by obnażyć Waszą niewiedzę w tym temacie, ale po to aby się zorientować czy tak jak ja, mieliście w tym temacie poplątanie z pomieszaniem.
Czytałam 3 książki o tematyce związanej z ubiorem, na które się w tym momencie powołam.
Teresa Kuczyńska, Moda w rytmie epoki.
Kendall Farr, Twój osobisty stylista.W co się ubrać?
Teresa Morska, Modnie i wygodnie.
W książce "Moda w rytmie epoki", którą de facto bardzo ciekawie się czyta. Znalazłam takie rozróżnienie szyku i elegancji.
Szyk
"Szyk- to jeszcze trudniejsze do zdefiniowania niż elegancja. Dziewczyna może szykownie wyglądać w starym rozciągniętym swetrze, przyciasnych spodniach i gumiakach. Każdy z nas widuje wokół siebie takie postacie pełne szyku, które co by nie załozyły, to na nich "wygląda", ba zyskuje nawet nową jakość. Zdarza się więc często, że inne kobiety zachęcone widokiem tych rzeczy na owych dziewczynach, próbują kupować to samo, ale efekt już nie ten sam. Bo szyk- to pewien dar nieba, nie da się tego wyrobić, nie da się tego nauczyć, to się ma- albo się nie ma.
Po prostu szykowna dziewczyna, którą każdy zauważy, wyłowi z miejsca spośród tłumu.
Zupełne przeciwieństwo kobiety eleganckiej, której dewizą jest- nie rzucać się w oczy"

W tym momencie przypomniała mi się sytuacja jak byłam młodą dziewczyną pewnej sukienki. Moja kuzynka starsza o kilka lat zapragnęła, abym uszyła jej taką samą. Mankamenty figury drobne spowodowały, że taki sam fason  sukienki na niej był nie do przyjęcia. To co na mnie wyglądało szykowanie, na niej... no cóż sukienka skończyła zapewne w szafie, bo nigdy jej na niej nie widziałam.
Elegancja
"Natomiast kobieta elegancka to taka, która siebie zna i akceptuje. Swoją sylwetkę widzi na tyle prawdziwie, aby nie czynić spudłowanych zakupów. Zna ją bezlitośnie, taką, jaką widzi otoczenie na ulicy, a nie w przydymionym świetle mrocznego holu i w lustrze, które ukazuje sylwetkę tylko do połowy. Zna swoje słabości, wszystko to dostrzega i potrafi wykorzystać dla siebie.
"Mam biust zbyt ciężki, żołądek, który wypycha się i jeden łokieć wyżej od drugiego- mówiła o sobie Marlena Dietrich- ale ja wiem o tym.... Umiem wygrać swoje defekty..."
Podkreślam raz jeszcze-kobieta, która siebie akceptuje. Jeśli jest wysoka, niech gra wysoką, jeśli jest mała- niech wygrywa swój niski wzrost, filigranowość. Jeśli jest solidnie zbudowana, niech wygrywa tę swoją hożość. Jeśli jest brzydka , niech stara się wygrać tę swoją brzydotę. Istnieją brzydoty pełne uroku."

Podsumowanie
Sztuczność w ubiorze, stylizowanie się na siłę, to jest chyba najgorsza z możliwych kwestia. Przebieranki osoby puszystej  w paski mające ją wydłużyć optycznie etc pomysły. Osoba puszysta także może być atrakcyjna. Kobieta brzydka... czy są takie w ogóle? Znam wiele brzydul, które mają osobowość i są tak brzydkie, że aż piękne.
Szyk- książka wiele o nim mówi. Nie chcę przepisywać jej całej, Kobieta szykowna to taka, co przyciąga uwagę innych ku sobie. Ma w sobie to coś i nie ważne jest czy ma na sobie kostium czy kalosze. Szykowne zazwyczaj są kobiety młode, które chcą wyróżniać się z tłumu. Czy kolorem czy fasonem ubrania czy jakąś ekstrawagancją stroju. I z pewnością im się to udaje. Są piękne młode i świeże w swej urodzie.
Kobieta elegancka, to taka, co niekoniecznie chce się z tłumu wyróżniać, ale jak przyjrzymy się jej, to okaże się, że ma detale garderoby ze sobą zgrane. Ze wszystko na niej jest takie akuratne i przemyślane. Ze jej strój jest estetyczny, czysty i schludny, ze jest taka nienaganna i piękna.
"Prawdziwa elegancja to zespół elementów wizualnych i... psychicznych. Więc sposób poruszania się, chodzenia, gestykulacji, przyjmowania wrażeń. Naturalność, absolutna naturalność przy jednoczesnym pełnym panowaniu nad swoimi reakcjami. Nienaturalność w zachowaniu się kobiety przekreśla wszystko. I dyskrecja w sposobie bycia. Umiejętność kompromisu między całkowitą pewnością siebie a jednoczesną skromnością w zachowaniu. Brak kompleksu niższości, a jednocześnie powściągliwość".

A na koniec chciałam Wam pokazać kobietę i elegancką i szykowną w jednym.
Pani Dominika w pracy. Pani Dominika jest przewodniczką po Zamościu. Oprowadza swoje  grupy w autentycznym stroju damy z XVI wieku. Wygrywa w nim swoją hożością, gracją i pięknem kobiecym.
Ponieważ nie mam zgody pani Dominiki, pokażę  tę piękną kobietę w pracy, ale bez publikacji jej wizerunku.
Dodam tylko, że przechadzka z panią Dominiką po Zamościu to była uczta dla oczu!
Serdecznie Pani dziękuję Pani Dominiko!





sobota, 13 lipca 2013

Drutowe wyzwanie- cz 4

Ten post to kontynuacja
-tego
-tego 2
-tego 3
Nadal czekam na info kto jest projektantem bluzeczki, macie pojęcie? Nie zamierzam kraść wzoru i chętnie napiszę, kto zaprojektował ten wzór, którym się zainspirowałam.
Mam już pół bluzeczki. To co jest na zdjęciu to miał być przód, ale nie będzie. Ponieważ przymierzyłam sobie i doszłam do wniosku że jak dojdzie ściągacz wykończeniowy wokół szyi to będzie za mały dekolt. Więc to co widzicie to tył... Może to i lepiej bo poszerzając wzór i robiąc jednocześnie poszłam na żywioł.
I dopiero w pewnym momencie wymyśliłam, że oczka mi się w te szpice nie zejdą... Więc poszłam po rozum do głowy i się zeszły (prawie)...zbierałam je na lewej stronie. W przodzie zacznę dwa rzędy wcześniej zbierać oczka i już lepszy efekt zejścia się oczek otrzymam. No ale jestem przedskoczkiem... co ma wyskoczyć - wyskakuje mnie.

Modyfikacja z S-ki
Zauważyłam, że powiększenie wzoru do dużego rozmiaru daje ciekawy efekt na figurze. Mam na myśli ułożenie wzoru w okolicach  biustu. Zobaczycie zdjęcia bluzeczki  na modelu i mam nadzieję, że i wam się spodoba. Ponieważ mam cieńszą nitkę niż w poście z S-ką. Efekt takiego samego rozmieszczenia wzoru jest deczko inny. Ale przecież kobiet o większym ciałku wiedzą, że ubrania inaczej wyglądają na bardzo szczupłych Paniach, a inaczej na nas tych lekko puszystych :-)
Zejście nitki
 Nie umiem powiedzieć jeszcze jak z ilością nitki. Ponieważ z informacji grupy robótkowej wiem, że ja wykonuję największy rozmiar, powiem ile nici mi zeszło na tył. Z 6 motków nitki ten na zdjęciu jest 3 motkiem. Co oznacza że na tył poszło mi 2 i 3/4 motka.
Zaczynam się bać, że nie zmieszczę się w mojej nabytej ilości nici.
Wy robiąc rozmiar max 44-46 nie musicie się obawiać na razie. Mniejsze druty, to mniejsze zejście nici. Sadzę, że powinno Wam wystarczyć. A mnie jak braknie,... to chyba jeden motek... nie więcej. No nic okaże się w pracy.
Uwagi końcowe
W następnym poście pewnie pokażę łączenie przodu z tyłem... oj będzie galimatias....
A wykończeniówka jest już bardzo prosta.
Na zdjęciu, które jest w tym poście do tego tyłu mam wykorzystane 4 żyłki
-1 na dekolcie
-3 żyłki z 2 łącznikami na obwodzie bluzeczki
Pestymistycznie....
Chciałam się pochwalić, że mam już pół przodu... ale nie mam, bo sprułam kółko o średnicy 30 cm. Czemu?
Tak leciałam na pamięć, że nie zauważyłam, że zrobiło mi się 9 płatków w sekcji centralnej... 
Pozdrawiam serdecznie!!!

czwartek, 11 lipca 2013

Bluzka wymiankowa -a la serwetka

Pamiętacie szydełkowego, Misia Zdzisia z tego posta? Misia porwała moja pociecha na dzień dziecka, a z Kasią z bloga kasiulkoweprace umówiłam się na wymianę. Kasia chciała za misia tę bluzeczkę serwetkę. Nie robiłam jeszcze nigdy bluzeczki, tą metodą, ale nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała. Więc spróbowałam. Robiłam drutami 4,5 mm KP drewno o takimi dokładnie. Nitka 150 m w 100g bawełna.
Co mi wyszło? Bluzeczka w rozmiarówce S. Poszło 300 g tej grubej nici.
Nie wiem kto jest autorem projektu, jeśli będę wiedziała chętnie uzupełnię posta o tę informację.
Ps Robimy wspólnie tę bluzeczkę w tym poście.
Serdecznie Was pozdrawiam!




Zszywanie mnie dobiło.... odpaliłam więc maszynę









Tyle na dzisiaj.

środa, 10 lipca 2013

Drutowe wyzwanie cz3 -technicznie

Post ten jest kontynuacją tego posta nadal nie wiem kto jest autorem projektu znalezionego w sieci...

Szyk i elegancja 

Nadal zbieram wpisy o szyku i elegancji. Jesteście bardzo blisko, pisząc jak to rozumiecie. Na razie nie ma, że tak powiem strzału w 10, z opisem szyku i elegancji i odróżnieniem jednego od drugiego. Powiem tylko, że temat damskiej szafy, dodatków, estetyki ubioru to w czasach aktualnych ważna sprawa. Mam na myśli uporządkowanie własnego stylu. Ogólnych zasad jakimi powinnyśmy się kierować. Uprę się ponownie przy tym, że Panie puszyste mają większą zagwostkę z tą sprawą. :-)
Rozróżnienie stylu szykownego od eleganckiego jest bardzo pomocne przy tym.
Techniczne
Przyszło mi do głowy, że poruszę kwestię 2 oczek razem.
Na zdjęciu poniżej mamy dwa miejsca zaznaczone, gdzie patrzymy. Występują na pierwszym u góry dwa oczka obok siebie oba przerobione jako 2 razem. To samo ale nie tak samo. Powiem dla jasności, że są to 2 oczka razem raz pochylone na prawo a raz na lewo. W praktyce raz pierwsze jest na górze a raz drugie na górze. Zobaczcie to na próbce że inaczej to wychodzi. Musicie to rozróżniać w tej robótce. Bo źle wyjdzie wzór. Podobnie w płatkach. Drugie miejsce poniżej z wpisem gdzie patrzymy. Pomiędzy podwójnymi narzutami mamy po 1 oczku prawym a wcześniej 2 razem. Raz pochylone w jedna stronę raz w drugą.




Dwa narzuty
Dwa narzuty to dwa razy narzucona nitka na drut. Następnie przerabiamy je tak by były 2 oczka. Pierwsze jako prawe a drugie jako prawe przekręcone.

Nitka
Nitka którą widzicie na zdjęciu to Algarve dokładniej ta. Chciałam Wam napisać swoją opinię o tej nitce. Jest mega komfortowa w robieniu. Baaaaaardzo wydajna. Na swój rozmiar praktycznie zużyłam 2 motki na jedna stronę bluzeczki z 6 zamówionych. Wydajność nitki to ważna sprawa jeśli robimy duży rozmiar jak ja.

Sprawa przodu albo tyłu
Info dla Pań, które robią z moich notatek. Czyli rozmiar duży. Zastanawiam się (jestem na etapie dekoltu), czy część, którą mam nie zrobić tyłem. Dlaczego? Chciałam większy dekolt w tej bluzeczce. Rozpiskę do niej robiłam na bieżąco. Dopadło mnie teraz, że dekolt który uzyskałam właściwszy będzie dla tyłu bardziej niż dla przodu. A robiąc następną część bluzki zrobię wielkość oczek taką samą jak teraz tylko głębszą, czyli szybciej zacznę robić podkrój, aby większy wyszedł.
Pamiętacie, że nie chcemy golfa takiego jak w oryginale.

Grubość nitki
Wypływa już w @ sprawa grubości nitki. Pisałam o tym w 2 poprzednich częściach. Osoby, które mają inną nitkę w metrażu. Zostają praktycznie same w rozliczeniach oczek. Inna grubość to inne kółko. Inne rozdzielanie oczek, inne ilości ... wszystko inne.
Trzeba bardziej kombinować.
Serdecznie pozdrawiam!!!

wtorek, 9 lipca 2013

Drutowe wyzwanie-kolor w szafie cz2

Chciałam Wam pokazać postępy w mojej bluzce. Wyzwanie postawiłam Wam w tym poście. Jest już grupa chętnych na wspólne dzierganie.
Mam już tyle (fotka poniżej) przypominam robię rozmiar 48. Cały czas robię korektę rozmiaru S i pisze notatki na bieżąco. Jak widzicie na zdjęciu jestem na etapie zostawiania oczek na podkrój przodu szyi. (agrafki u góry zdjęcia pośrodku).
 Zamierzam jak skończę pracę na przodzie, zostawić go na żyłkach i zacząć  robić tył.
U mnie dekolt będzie głębszy niż w pierwowzorze bo to będzie wersja letnia a więc z dekoltem sporym.



Uwagi praktyczne przy bluzeczce
-bardzo pomagają druty z odłączanymi żyłkami
pomocny może być ten post dla Was. Na zdjęciach macie druty na których robię w bawełnie- drewniane KP (zwłaszcza jak miałam przód z tyłem i rozdzielałam oczka na górę do zszycia, bok na rękaw, bok na zszycie, dół na otwartych oczkach na ściągacz)
- posiłkowałam się nawet łącznikiem do żyłek o takim firmy Knit Pro. Rewelacyjna sprawa jak rozkładałam wszystko i brakło mi najdłuższych żyłek, bo nie miałam ich tyle- połączyłam sobie mniejsze (nie widać na zdjęciu bo żyłka wewleczona jest w robótkę ale mam dwie połączone tutaj żyłki)
-dla robiących rzadko z bawełny przypominam  o tym moim poście o wrażeniach z robienia na bawełnie, może być pomocny.

Szyk i elegancja
Poruszyłam temat szyku i elegancji. Nadal czekam na Wasze wpisy na ten temat. Pozwolę sobie swoje spostrzeżenia wpisać na końcu. Poczyniłam je czytając pewną książkę jakiś czas temu. Napiszę też Wam wtedy o niej, żeby nie być gołosłowną, że powołuję się na coś bliżej nie określonego. Dwie dziewczyny się wpisały w komentarzach i bardzo fajne przemyślenia zawarły o tym temacie. Czekam na więcej, bo przecież podczytują mnie regularnie Pani o zdolnościach wszelakich. Na pewno i na ten temat mające coś do powiedzenia. Zostawiam więc temat nadal otwarty.

Bluzeczka wokoło
Dlaczego taka bluzeczka może sprawiać trochę problemów z wykonaniem
-nie każdy umie pracować tylko na prawej stronie, gubicie się. Dlaczego? Przecież tak łatwo odróżnić rzędy parzyste od nieparzystych. Nieparzyste 1,3,5 to nasza robótka z narzutami a parzyste 2,4... to nic innego jak wszystkie oczka przerobione na prawo....nie ma na tej stronie narzutów....to łatwe do odróżnienia :-)
- grubość bawełny
Inna grubość bawełny, niż ta której ja używam może spowodować że będzie problem z rozmiarem. Może wyjść Wam zupełnie innej średnicy kółko. Nawet zmiana grubości drutów już zmienia te parametry. Jak się jeszcze grubość nitki nałoży, wszystko może pójść inaczej niż w moich notatkach. Osoba doświadczona poradzi sobie z tym. Niedoświadczona będzie miała kłopot.
- rozdzielanie oczek
To sprawa na końcu. Ale ważna. Część oczek idzie na zszycie na szew na ramieniu, część zostaje otwarta na żyłce pozostawiona na rękaw, znowu część zamknięta i zszyta na szew boczny i znowu oczka otwarte na dół na wykończenie ściągaczem na żyłce. W trakcie robienia podkroje pod szyję zostawiamy w innym miejscu z przodu i w innym z tyłu. Są one także w postaci otwartych oczek, ja zostawiałam je na pozamykanych na nich agrafkach.
W fazie finalnej już sama nie wiem ale miałam mnóstwo żyłek powkładanych bo miałam przód i tył spasować ze sobą (robiłam rozmiar S)

Podsumowanie
Piszę Wam o moich wrażeniach z robienia tej bluzeczki nie dlatego, żeby zniechęcić (nie namawiałąbym na wspólne dzierganie i nie pomagała) ale po to, żebyście wiedziały co i jak i nie zniechęcały się.
Niedługo pokażę bluzeczkę S z grubszej bawełny. Poleciała już do Kasi dzisiaj :-)
Pa!





poniedziałek, 8 lipca 2013

Drutowe wyzwanie, bajeczny kolor w mojej szafie!

Zauważyłam, że w letniej szafie każdej kobiety, powinna być baza kilku szałowych kolorów. Zajrzałam więc  do swojej szafy.... uuuuuu.... cienizna.... warto nad tym popracować.
 Stanowczo latem, kobieta powinna być kolorowa i przykuwająca uwagę. Bardzo lubię w swojej szafie biel, no, ale biel dobrze się komponuje z kolorem. Najlepiej jakimś soczystym oczywiście.
Mam w bieli spódniczki, spodnie, sukienki. Świetnym uzupełnieniem dla tych ubrań będzie kolor- mocny, wyrazisty i piękny. Kobieta w kolorze latem wygląda jak motyl na łące. Jest piękna i kolorowa. Uwielbiam tę porę roku.
Dobrze jest tak sobie skomponować kilka ciuchów, żeby po te zestawienia sięgać, prawie na pamięć. Jest to działanie nieco schematyczne, ale wygodne, zwłaszcza jak się spieszymy i nie ma czasu na zastanawianie się i przymierzanie co z czym pasuje.
Po przemyśleniach postanowiłam swoją szafę, ubogacić o szafirową bluzkę z bawełny. Spodobała mi się taka bawełna a dokładnie ten szafir. Tak, to jest to!
Piękny kolor, soczysty i wyraźny. Wybrałam akurat ten, bo pasuje do mojej sukienki. A Wam który się podoba z tej linii?

Wykonywać będziemy bluzeczkę bawełnianą. Było wspólne dzierganie dla szydełkomaniaczek, a teraz propozycja dla drutomaniaczek. Jesteście gotowe na wyzwanie?

Zapraszam Was na wspólne dzierganie.
Dziergać będziemy bluzkę serwetkową,  czyli taką , którą dzierga się od środka. Ponieważ nie kradnę i podaję autora, w tym miejscu pragnę napisać, że nie wiem kto jest autorem tego projektu. Jeżeli ktoś wie, proszę o info na maila albo pod postem. Chętnie zamieszczę informację o projektancie wzoru razem z podlinkowaniem bluzki.
Pisałam już kiedyś, o różnych koncepcjach wykonywania sweterków i bluzeczek. O metodzie od dołu, od góry, można w poprzek drutować, a dzisiaj skupimy się na wzorze zaczerpniętym z motywu serwetki i będziemy bluzeczkę wykonywać wokoło a więc od środka.
Szykujcie się zatem kobitki o większych rozmiarach. Ja dziergam na rozmiar 48. To jest około 116-118 w biuście.  Bluzeczka będzie z krótkim rękawkiem, więc może wystarczy mi zamówiona nitka. Postaram się Was poprowadzić przez to wspólne dzierganie.
Potrzebujemy:
- nitkę 300g powinno wystarczyć
-druty grubasy co najmniej 5 mm (większe są za grube do tej nitki)
-pomocnicze szydełko do zaczęcia robótki
w zasadzie wszystko :-)
Ja zaczęłam i mam już tyle...




Są chętne???? Proszę o maile... podeślę wskazówki i wytyczne :-)



Swoją letnią, bawełnianą bluzeczkę, pokażę Wam w kilku stylizacjach. Będzie to samo, ale nie tak samo.
Tak jak pisałam, szczupłe osoby nie mają wielu dylematów w co się ubrać. Osoby pulchne....o, to już inna sprawa. Ubranie musi być przemyślane i dopasowane w szczegółach, tylko po to, żeby uzyskać zaledwie efekt dbałego stroju.
Chciałam Was także zapytać, czy bez sięgania po słownik, rozróżniacie definicję stroju szykownego od stroju eleganckiego? Czy umiecie to rozróżnić i zdefiniować nawet w prostych kilku słowach. Czy wiecie jak ubrać się na różne okazje? Pytam o to, bo w obecnych czasach, panuje duże pomieszanie stylów, jest się w czym zagubić.
Wiem także, że starsze osoby miały to w swojej edukacji, ale jak rozmawiałam z paniami młodszymi ode mnie i widziałam, że miały z tym problem. Proszę o szczere odpowiedzi. Serdecznie pozdrawiam i czekam na Wasze decyzję o wyzwaniu - kolor w mojej szafie :-)


niedziela, 7 lipca 2013

Serweta dziurawiec od Iwonki

Z Iwonką z bloga koronkiiwonki  umówiłam się na wymiankę. Iwonka wykonała dla mnie tę serwetę, miała być maksymalnie dziurawa. Ja dla niej wykonam skarpetki, które Iwonka chce w warkocze. Na razie chciałam pokazać, serwetę, którą dostałam od Iwonki na moim osobistym stole. Prawda, że pięknie się prezentuje? Tu Iwonka zostawiła dla chcących ją wykonać podpowiedzi.
Iwonko jeszcze raz  serdecznie Ci dziękuję. Właśnie o takiej marzyłam :-) Serweta jest koloru, który kojarzy mi się z budyniem. Bardzo delikatny i cukierkowy. Specjalnie dla Was, pokazuję serwetę na ciemnym tle, bo ładnie kontrastuje i zdjęcia lepiej wychodzą. Serweta przeszła już próbę bojową (kolacja) i przetrwała. :-)



A co u mnie się dzieje?
Skończyłam projekt drutowy, który poleci w ramach naszej wymianki do Kasiulka. 
Ponieważ dla Iwonki będą skarpety, jeszcze poczeka momencik za nimi.
A w następnym poście chcę Was zainspirować do kolejnego wspólnego dziergania. Tym razem niech kobiety drutujące się szykują :-) Szczegóły zdradzę wkrótce!!! 
Serdecznie Was wakacyjnie pozdrawiam. Życzę dużo słońca i samych wspaniałych pomysłów robótkowych.
 Papatki!

sobota, 6 lipca 2013

Rodzinne jedzenie- tortilla domowa

Chciałam Was dzisiaj namówić na domowe tortille. Farsz do niej przygotowujemy na ciepło i na patelni, stawiamy na desce na stole. Farsz do tortilli może być w wersji z mięsem i w wersji bez mięsa. Siedzimy rodzinnie przy stole i każdy sobie na talerzu przygotowuje tortille. Do tortilli przygotowujemy różne dodatki warzywne. Np pokrojoną cieniutko kapustę, liście sałaty, zielony ogórek pokrojony w plasterki.



Placek tortilla - wykonanie
Mąka 300g
Woda 150g
sól 1 łyżeczka
olej 1 łyżeczka
Wyrobić podzielić na 4 placki. Taka porcja jest na 4 placki o średnicy 25 cm. Smażymy po 2 min na każdym boku. Placki powinny być blade z opalonymi dziurkami. Usmażone trzymamy w ściereczce, aby zmiękły od ciepła i nie wysychały.

Te tortille na zdjęciu poniżej wykonałam samodzielnie. Na następnym są już kupne, bez problemu do nabycia w większości sklepów.



Farsz z mięsem do tortilli ( w piątek można sam warzywny)
Mięsko. Może być przesmażony schab pokrojony na małe paseczki. Może być mięso mielone. Cebula pokrojona w piórka. Papryka czerwona albo zielona. Pieczarka. Pokrojony szczypiorek. Można dać sos pomidorowy. Przyprawiamy do smaku ziołami, solą i pieprzem. Jak będzie gotowy nasz farsz, posypujemy startym żółtym serem, przed podaniem na stół. Zrobi się taki ciągnący, tak ma być.

Sosy do tortilli
- sos śmietanowo- koperkowy. Koperek świeży w dużej ilości drobno pokrojony. Majonez wymieszany ze śmietaną. Wciśnięte 2 ząbki czosnku. Wymieszać.
- gotowy ketchup, my lubimy pomieszać oba sosy w tortilli

Dodatkowe warzywa
Warzywa dodatkowe do tortilli podane na talerzach na stole
- sałata, poszatkowana młoda kapusta, pokrojona cieniutko cebulka, pomidor (do wyboru), zielony ogórek
Tortille mogą być kupne, można upiec wcześniej samemu.

Przygotowanie na talerzu tortilli.
Tortille smarujemy sosem z koperkiem. Na to warstwa warzywek- liść sałaty, poszatkowana kapusta, teraz z patelni farsz mięsny, teraz ketchup. Rolujemy z gorącym farszem. Jemy ciepłe. Jak farsz jest gorący nie trzeba przygrzewać tortilli.




Farsz do tortilii często urozmaicamy. Nieraz zamiast pieczarki dajemy grzyba boczniaka. Nieraz, nie dajemy koncentratu pomidorowego. Nieraz mamy więcej cebuli a nieraz mniej. Pobawcie się wykonując ten farsz. I próbujcie gotując.
Wszystkim życzę smacznego.




poniedziałek, 1 lipca 2013

Spódnica koronkowa- finał.

Naczekaliście się z obejrzeniem tej spódnicy i mam nadzieję, że nie jesteście rozczarowane. Powstawała cały czerwiec. Uważam, że i tak szybko ją wykonałam, zwłaszcza, że jednocześnie pracowałam nad  instrukcją wykonania dla Was. Zauważyłam, że lubicie posty instruktażowe, zawsze są w top 10 mojego bloga.



Garść podsumowań- nitka z tych dokładnie odcień 3721, ilość 400g,
-szydełko 1,5 mm
-rozmiar X......L :-)
-długość 78 cm
-szerokość na dole 190 cm u góry 115 cm
-fason w kształcie litery A, z gumką w pasie na podbiciu bawełnianym
Etapy powstawania jej widzieliście:
cz 1 tu
cz2 tu
cz3 tu
cz4 tu
cz5 tu 
A teraz zapraszam do obejrzenia spódnicy na mnie. Rzadko wykonuję ubrania dla siebie.
Zdjęcia wykonała moja pociecha. Musiałam je trochę podrasować, ale starała się dziewczyna.
Zdjęcia wykonane w plenerze, przy naturalnym oświetleniu.
Czy zauważyłyście taką prawidłowość, że pulchne osoby muszą więcej starań dołożyć, aby ich strój był dbały? Kiedy byłam szczupła, pamiętam, że wrzucałam byle co na siebie, zawsze wszystko wyglądało na mnie dobrze. Ponieważ dzisiaj dużo zdjęć będzie i opis jest obszerniejszy.

Mam na sobie:
-Buty no-name
- biżuterię hand made wykonana przez eumychę z bloga robotkowyswiatmychy. (Obróżka szydełkowo-aksamitkowa z koralikami perełkami, dobrane do tego kolczyki z takimi samymi koralikami.)
-torba także no-name, z takich o dużych gabarytach, owszem mieści format A4, ale poza tym nic w niej znaleźć nie można.
-bluzka biała, typowa wizytowa, na letnie chłodniejszy dzień idealna.

Najpierw fotki spódnicy






Dobra macie ludzia
 


Nie wiedziałam, że sesje foto tak męczą :-)
Serdecznie Was pozdrawiam!