wtorek, 29 października 2013

Wymarzony zestaw w sesji foto

Dzisiaj zdjęcia dzięki uprzejmości Asi z bloga ellclavell, możecie zobaczyć pokazywany już przeze mnie komplet zimowy, na jego właścicielce czyli Asi. Tu już Wam go pokazywałam w sesji fotograficznej podłogowej, ale nie mogę się oprzeć, żeby pokazać te piękne zdjęcia wykonane przez Asię. Tu do poczytania Asi wrażenia z naszej wymianki. Asiu serdecznie dziękuję Ci za tę naszą prywatną wymiankę :-) jestem z niej bardzo zadowolona. A w komplecie wyglądasz super... :-)

Na pierwszym zdjęciu Asia w zestawie

Na drugim, zestawienie starej czapki i nowej, oraz pokazany cały komplet


Miłego oglądania! I serdecznie Was pozdrawiam!

poniedziałek, 28 października 2013

Cieniowane włóczki królują...

Cieniowane włóczki królują...
Gdy pokazały się na rynku polskim, rzuciłam się na nie, bo nie lubię monotonii w drutowaniu, a przy cieniowanej nitce zdecydowanie nie nudzimy się podczas pracy.
Potem sądziłam, że po początkowym szale na te włóczki, znudziły się już wszystkim i już nie wgryzą się bardziej w rynek. Bardzo się pomyliłam, bo mam wrażenie, że cieniowane włóczki królują i tego lata i tej jesieni.... i pewnie jeszcze długo będą królować, zanim się naprawdę dziewiarkom znudzą.
A co sprawia, że nie są nudne? Coraz ciekawsze zestawienia kolorów. Przy czym tak naprawdę, układ kolorów w gotowym produkcie, bardzo zależy od nas. Czy robimy szalik, czy czapkę bezszwowo, czy sweter od góry bezszwowo, czy od dołu sweter, osobno robiąc  przód i tył- ta sama nitka może dać inny efekt finalny.
Cieniowane włóczki w skarpetkach
Dla mnie idealna sprawa. Jedna nitka, bez rwania, kolorowe skarpetki w ciekawym układzie nawet w najprostszym gładkim pończoszniczym wzorze, który jest bardzo wygodny w pracy dla każdej dziewiarki. 
Przy czym, to co zostaje nam z pracy na kolorowych motkach, swobodnie można ze sobą połączyć i jeszcze wykorzystać tworząc bardzo oryginalne zestawienie. Zobaczcie te skarpetki są resztkowe z 2 innych motków i jednego motka kolorowego. Wcale tego nie widać moim zdaniem.

Cieniowane włóczki w swetrach wokoło (od góry lub dołu dzierganych)
Zobaczcie tę robótkę, włóczka ta robiona zwyczajnie (przód swetra, tył swetra- robiłam próbkę) nie dawała takiego układu pasów, jak w tej pracy w oczkach nabranych od razu na przód i tył swetra i robionych metodą wokoło. Efekt wyszedł bardzo ciekawy jakby takie smugi, bardzo mi się to spodobało.

Cieniowane włóczki w zestawach jesiennych typu czapki, szale, rękawiczki
Cieniowane włóczki, to bardzo ciekawe efekt finalny w zestawach jesiennych. Pasują kolorystycznie do siebie np w tej włóczce mamy i fiolet i granat i jasny różowy i ciemno i prawie fuksję.....Ta sama włóczka inaczej się ułoży w czapce, inaczej w kominie, czy szalu i inaczej w rękawiczkach, a to sprawia, że każda rzecz z niej wykonana, jest oryginalna i niepowtarzalna, a tę oryginalność i niepowtarzalność, my dziewiarki tak bardzo lubimy i cenimy. 
Zwróćcie uwagę na układ cieniowanej włóczki w rękawiczkach, wiadomo, że to komplet ale jaki śmieszny.



Cieniowane nitki w chustach
Chusty są kolejną robótką, która pokochała, cieniowane włóczkowe zestawienia. Włóczki można spotkać w coraz śmielszych kombinacjach, co sprawia, że pasują do wielu rzeczy. Ta chusta poniżej ma i pomarańcz i żółć i fiolet i różowy cukierkowy. Do ilu rzeczy taki dodatek garderoby nam  pasuje. Przecież to jest kapitalne!



Mankamenty cieniowanej włóczki
Moim zdaniem cieniowane włóczki mają też mankamenty. Np trudniej jest dobrać tło np do cieniowanej bluzki. Bo to nasze  tło, a więc nasza baza musi być spokojniejsze po prostu, bardziej klasyczne, aby była oprawą do cieniowanej bluzki bez wprowadzania niepotrzebnego dysonansu.

 ...............................................................................
Teraz robię kolejny komplet zimowy i muszę powiedzieć, że przejścia w cieniowanej nitce zauroczyły mnie.
Mam nadzieję i że i Wam się spodobają jak Wam pokażę wkrótce...
A Wy? Lubicie cieniowane włóczki?
Serdecznie Was pozdrawiam!


środa, 23 października 2013

Do nowego domku

Na nowy domek znajomych stworzyłam kilka drobiazgów do dekoracji tegoż domu.
Szydełkowy komplet śnieżnobiałych podkładek-serwetek pod kubki, fliżanki czy szklanki w ilości 6 sztuk, oraz komplet ozdobnych puszek-pojemników do przechowywania w kuchni różnych rzeczy. Mam nadzieję, że tym drobiazgom nowy domek się spodoba :-) a nowa właścicielka Ewa je polubi.










 
I rzut okiem na całość upominków, przed zapakowaniem do ozdobnej torebki



Jeżeli którejś z koleżanek rękodzielniczek-blogowiczek,  taki zestaw puszek do dekoracji kuchni się spodobał i chciałaby, ze mną wymienić się, na takie 3 puchy do kuchni, oryginalnie i ręcznie robione, to serdecznie zapraszam. Na indywidualne oferty z propozycjami  wymiany czekam na @ od Was :-) adres mój z prawej strony bloga.

Serdecznie Was jesiennie i gorąco  pozdrawiam!

wtorek, 22 października 2013

Katalogi włóczkowe... moje przemyślenia

Idąc do pasmanterii często łapiemy za motki oglądamy i mamy wątpliwości co z danej nitki wykonać.
Czasami producenci pokazują, jakieś propozycje udziergu ze swoich nitek w katalogach. Proszę bardzo taki katalog fimy Lana Gatto. Uważam, że fajna sprawa. Tutaj możecie troszkę go podejrzeć w środku.



Dlaczego warto kupić katalog?
Dlaczego warto taki katalog przejrzeć i kupić? Niekoniecznie w celu kopiowania pomysłów, nie o to mi chodzi. Podobno kobiety nie mają wyobraźni przestrzennej. Piszę podobno, bo z taką opinią się spotkałam. Mężczyznom ponoć łatwiej zobaczyć rysunek i wyobrazić sobie przestrzennie daną rzecz już gotową, czy to będzie projekt zabudowy przedpokoju czy kuchni ... nie ważne. My patrzymy w rysunek i ...niekoniecznie wiemy, czy ta zaprojektowana rzecz .. wykonana już... będzie nam się podobać.
Więc wracając do tematu katalogu... Taki katalog to wizualizacja wykorzystania włóczek. Większość wzorów tam pokazanych to tzw klasyki. Warto zobaczyć jakie aktualnie klasyki są modne. Taka klasyka wraca co trochę w innej wersji, warto więc zobaczyć, co akurat jest teraz jest promowane.
 O takie coś (strona 14-15 a dokładniej 15) niby nic... proste toto i klasyczne, ale jakie fajne.
 Funkcjonalne. Uniwersalne. Pasujące do wielu rzeczy.
Albo strona 26/27 fajne wzory dla prawie każdego koloru. Proste i nienachalne, pokazujące piękno danej kolorowej włóczki.
Albo strona 29 znowu klasyka prosta cały bajer to zapięcie i kolor nitki.
Albo strona 30 brak wzoru praktycznie, bo czy za wzór można uznać prosty golf?
Podobnie strona 32. Albo 43. Same klasyczne formy.

Kalkulacja cenowa i racjonalizacja czemu muszę to mieć
Co do  reszty wzorów, to owszem warto moim zdaniem taki katalog nabyć. Dlaczego? Dla wzorów, które nam się podobają. Nawet jeśli tych wzorów jest kilka godnych uwagi, szczegółowo opisanych i ze schematami. Ja czasem kupuję gazetę, po to tylko że mi się podoba jeden albo dwa wzory. I uważam, że wtedy warto zaoszczędzić swój czas i już nie szukać, tego co tam jest gdzieś w internecie... czasem z marnym skutkiem.
Koszt takiej gazety to 26 zł za  70 wzorów i 100 stron. Czyli jeden wzór wychodzi jakieś  0,37 PLN taniocha naprawdę -cena bułki. A jeżeli uważamy, że 20 wzorów dla nas jest godnych uwagi (np dla mnie) w takim katalogu, to wychodzi 1,3 PLN za wzór. Także cena godna uwagi, mamy prawnie nabyte wzory nie ślęczymy nad komputerem nad jakimś wzorem, jesteśmy swobodne w dzierganiu, możemy do danego wzoru w każdej chwili zajrzeć, bez żadnych lupek, marnowania oczu przed komputerem i zamulania komputera wzorami na tzw zaś...
Klasyk forever
Gazeta z klasykami jest moim zdaniem tym samym co ciuch- klasyk w szafie. Zawsze go wyciągniemy z czeluści szafy i zawsze jest aktualny. Coś jak mała nieśmiertelna-czarna w szafie każdej kobiety.
I taka gazeta także jest aktualna, dla dziergających druto-maniaczek, chociażby, te wszystkie przeplatanki warkoczowe w różnych układach. Stare toto w koncepcji, a tyle lat modne i ładne. I wiadomo, że zawsze będzie ładne tak samo jak ażury. To po prostu dziergaczki lubią i robić i nosić. I jeszcze ładnie wydane, na papierze ładnym a nie gazetowym. Fajnie taki katalog nawet dać osobie, która dzierga w prezencie. Murowany trafiony prezent. Tak więc panowie, jeśli wasza kobieta dzierga, niedługo andrzejki, mikołajki, walentynki, gwiazdka czy inna okazja. Kupujemy, chowamy do szafy pakujemy w papierek kolorowy i siup na jakąś okazję dajemy z kokardą. I kobieta wisi na szyi szczęśliwa i facet czuje, że "upolował" coś wyjątkowego i spokój w domu i atmosfera miła :-) i tanim kosztem ten łup zdobyty.

Wizualizacja..
Wracamy do naszej wizualizacji włóczki.  No to bierzemy sobie dajmy na to model z okładki, widzimy jak ta konkretna włóczka wygląda w robótce. Jak się kolory zmieniają w przypadku tak nas nęcących cieniowanych włóczek.  Czy nam się włóczka dana w robótce w ogóle podoba. Ile motków poszło na wykonanie takiego modelu/wzoru. Adaptujemy sobie tę wiedzę do własnego rozmiaru i voila  mamy tzw gotowca. Fajna sprawa jak nie mamy czasu na eksperymentowanie, szukanie wzoru, dobieranie włóczki itp.
Pytanie 
A czego Wy szukacie w gazetach/katalogach/książkach najczęściej? Jakie katalogi/gazety kupujecie i co Wami głównie kieruje wtedy? Zapraszam do dyskusji.... jak zawsze o włóczkowych tematach i wokoło to ja długo lubię... :-)

Serdecznie Was dzisiaj nie robótkowo pozdrawiam :-)
 Ale nie myślcie, że nic się u mnie nie dzieje... o nie... dzieje się i to wyjątkowo dużo...
Pa!

poniedziałek, 21 października 2013

Czapka patentowa w komplecie z szalem... wymarzony zestaw

Z koleżanką z bloga El clavel, zrobiłyśmy sobie wymiankę.  Asia zażyczyła sobie na wymianę  komplet jesienno/zimowy w postaci czapkę z szalem, w wybranym przez nią wzorze i kolorze. Co od niej dostałam już pokazywałam. Dziś więc szalowo i czapkowo.
Włóczka
Kolor wełenki  to szara Lanagold dokładnie ta. Idealna nitka na wyroby jesienno/zimowe. Ciepła o przestrzennej strukturze, milutka i grzejąca odpowiednio dobrze- mieszanka wełniana.  Znam tę nitkę bo robiłam już z niej i sweterek córce i komplet jesienno/zimowy i dla mnie jest to super wełenka do pracy. Tu wspomniany sweterek  i tu czapeczka z instrukcją wykonania, a tu komin do kompletu i rękawiczki. Pokazuję te prace tutaj, żebyście zobaczyły te nitki w produktach, a to co innego niż sama nitka w motku. Nie każdy ma wyobraźnię przestrzenną.  Mnie np jej czasem brakuje :-)
Zobaczcie ile kolorów jej jest tu, albo w opcji cieniowanej tu
Dokładnie ten kolor długo wybierałyśmy i cieszę się, że mój ulubiony sklep internetowy zwiększył ofertę włóczkowych szarości. Wyszedł tym samym w kierunku wielu poszukujących go kobiet. A wiem co mówię, bo w poszukiwaniu odpowiedniego koloru dla Asi, zryłam cały rynek włóczkowy w internecie. Jest to kolor bardzo poszukiwany przez panie, bo jest uniwersalny i pasujący do wielu rzeczy i kolorów. Zarówno dla kobiet młodych i bardziej dojrzałych. Jak niteczka doszła nie powiem i mnie się szalenie spodobała, :-) więc nie dziwię się, że El clavel tak dokładnie umiała sprecyzować co jej się podoba.To sztuka wiedzieć dokładnie czego się chce.
Aktualnie pracuję na cieniowanych lanagold  również w zestawach zimowych :-)
Wzór czapki z szalem
Czapka wykonana wzorem patentowym ciepła i miła i taka puchata. Idealna sprawa na zimę. Wzór patentowy- bardzo włóczko-żerny, to była nowość dla mnie, ale dałam radę. Szalik dopasowałam wzorniczo do czapki. Także wzór ściągaczowy, ale inny. Całość spokojna klasyka, czyli minimalistyczny wzór, tak lubiany przeze mnie i wiele pań.
Miłego używania kompletu Asiu! Czekam na foty na ludziu !!! :-)
Serdecznie Was pozdrawiam!


 Ściagacz czapki to wzór patentowy, włóczko-żerca...
 Klasyczny ściągacz dwustronny w szalu


 Dwa ściągacze- ale zupełnie inne

sobota, 19 października 2013

Wyróżnienie Liebster Blog

Otrzymałam wyróżnienie od Ani z bloga sznurkiani.

 Mała rzecz a cieszy :-)
Pytania Ani do mnie. Nie wiem czy lubicie pytania osobiste, jeśli tak to coś dla Was :-)

1. Co robisz gdy jest ci smutno?
Nigdy nie jest mi smutno, jestem twarda nie miękka :-)
2. żyjesz chwilą czy masz wszystko zaplanowane?
Coś pomiędzy. Raczej planuję, ale z bieżących obowiązków także się wywiązuję.
3. są rzeczy w twojej pasji których nie lubisz robić ?
Nie mam takich. Zmieniam techniki, więc nigdy nie jestem znudzona aktualnie robioną rzeczą.
4.  czy twoja pasja jest związana z twoją pracą?
Nie.
5. gdybyś mogła cofnąć czas- to zrobiła byś to?
Nie. Zycie jest pasmem zbierania doświadczeń. Unikając jednych błędów, popełniłabym inne.
6. Jakie miejsce jest dla Ciebie rajem?
Mój dom.
7. Lubisz podróżować?
Tak.
8. Co myślisz o małych dzieciach?
Są radością i sensem życia człowieka. Bardzo absorbującą radością.
9. Jak ludzie postrzegają twoje hobby?(co sądzą o tobie i twoich pracach)
Hmmmm... tu trzeba by chyba z kimś innym omówić to... może w komentarzach pod postami popatrzeć...
10. śmieszne wspomnienie z dzieciństwa?
Szłam z babcią ulicą, stał słup na dwóch nogach, babcia przeszła środkiem (pewnie tak zawsze chodziła) a ja spotkałam się twarzą ze słupem. :-)
11.  Co uważasz o marzeniach? i czy marzysz?
Nie marzę, twardo stąpam po ziemi.



Typuję 11 blogów, kolejność jest czysto przypadkowa. Są to blogi, na które systematycznie zaglądam.
Bardzo proszę dziewczyny częstujcie się nagrodą i odpowiedzcie na moje pytania :-) I podajcie dalej wyróżnienie innym godnym uwagi blogom.

1.http://agatownik.blogspot.com/
2.hhtp://mglistysen.blogspot.com/
3.http://syndromkurydomowej.blogspot.com/
4.http://odskoczniajutki.blogspot.com/
5.http://aleksandra-tworzy.blogspot.com/
6.http://martuchnaj-zyciejestpiekne.blogspot.com/
7.http://6ranowmigotkowie.blogspot.com/
8.http://passiflora85.blogspot.com/
9.http://olcikk.blogspot.com/
10.http://fiubzdziuu.blogspot.com/
11.http://ideasbyrenya.blogspot.com/


Pytania do Was

  1. Jaka piosenka sprawia że poprawi Ci się humor nawet w najgorszy dzień?
  2. Czy pisanie bloga sprawia Ci frajdę?
  3. Czy Twoja pasja udziela się innym?
  4. Jakiej techniki rękodzielniczej chciałabyś się nauczyć w najbliższym czasie?
  5. Jak się motywujesz do działania?
  6. Czy lubisz czytać książki? Jeśli tak, poleć jakąś dobrą lekturę.
  7. Czy chciałabyś znaleźć się na bezludnej wyspie zupełnie sama z (robótkami/swoją pasją) przez calutkie 2 tygodnie?
  8. Jaka jest Twoja ulubiona pora roku i dlaczego akurat ta?
  9. Czy lubisz gotować?
  10. Czy uprawiasz sporty? Wymień?
  11. Jak się relaksujesz? Opowiedz?

Serdecznie dziękuję za wyróżnienie a wyróżnionym blogom i osobom grtuluję!



Na chrzest- sesja foto

W tym poście pokazywałam Wam jaki komplet, wykonałam na uroczystość chrztu dla półrocznej Oli.
Dzisiejszy, post będzie pokazywał komplet podczas uroczystości. Oczywiście postronne osoby zostały zasłonięte, bo oglądamy rękodzieło a nie uroczystość rodzinną. :-)

Mała elegancka panienka :-)

Szatka, aparat źle ustawił balans bieli...


 Sama sukieneczka


 Zdobienie świecy
 Sukienka i opaseczka
 Sukienka i sweterek
 Sukienka, sweterek i opaska
Serdecznie Was pozdrawiam

piątek, 18 października 2013

Czapka patentowa

Czapka wykonana wzorem patentowym. Bez żadnego szycia, zrobiona bezszwowo. Zużycie włóczki około motka. Druty 5 mm. Jakiś akryl z zapasów włóczkowych pasek jaśniejszej w celu wyrobienia końcówki. Kolor... odmiana jakiegoś różu. Wybitnie pasuje mi do apaszki, ale ma już właściciela i nie jestem to ja :-) Tak, mam w domu srokę, która porywa bez uprzedzenia wszystko co jej w oko wpadnie... :-)
Prezentowana czapka na głowie córki. Miłego oglądania życzę i serdecznie Was pozdrawiam!!!

Kolor bliższy prawdzie ten z 4 zdjęcia


Rozetkowe zbieranie oczek... wygodnie zmieści się i kitka pod czapką...

 Wzorek z bliska ściągacz plus patentowy

 
Jestem na luzie i tak się czuje... . :-)
Mam jeszcze mały moteczek... może mitenki się udadzą???

czwartek, 17 października 2013

Nie ma to jak niespodzianka :-)

Od Lidzi bloga nitkilidki dostałam dzisiaj przesyłkę. Zobaczcie jakie śliczności mi przysłała.
Nie wiem skąd, ale wiedziała chyba 7 zmysłem, że moja pociecha zgubiła szalik. No i proszę... nie dosyć, że szalik to i jeszcze cudna czapka... :-) Wszystko w moim stylu ulubionym, spokojnej klasyki.


 I jeszcze niteczka do firaneczki, którą dostałam od Lidzi, 
abym sobie ją dopasowała do swojego okna.
I jeszcze kawusie...
I jeszcze bardzo miła kartka :-) dziękuję!

Jednym słowem poczułam się dzisiaj mega-rozpieszczona...
 Lideczko, dziękuję Ci kochana za mój mega uśmiech dziesiejszy!

wtorek, 15 października 2013

Szydełko kontra druty

Swoją powtórną przygodę z rękodziełem zaczęłam na nowo 4 lata temu. Napisałam na nowo, bo był dość potężny rozdział mojego życia,  związany z rękodziełem w szkole podstawowej. Potem mając 16 lat zaczęłam  przygodę z szyciem, ale już tak bardzo indywidualnie. Sama uczyłam się kroju, szycia. Były własnoręcznie skrojone i uszyte spodnie z wieloma kieszeniami i sukienki.... bardzo chłonna byłam na wiedzę.
Natomiast swój remake z rękodziełem, zaczęłam od szydełka. Znudziłam się nim mniej więcej po roku. Odniosłam wrażenie, że już wszystko mogę na nim  zrobić i mało rzeczy mnie zaskakuje.
Za co  lubię szydełko:
- nie wymaga licznego i drogiego nakładu narzędzi idealna sprawa dla młodych dziewcząt, które muszą same skompletować sobie warsztat
- pozwala szybko opanować schematy i wzory, jest prosty zapis graficzny schematów
-pozwala dorobić cokolwiek w danej rzeczy, na każdym etapie powstawania pracy i jednocześnie uratować to co w drutach już byśmy pruły
-szybko przyrasta robótka, niezaprzeczalny plus
-można zrobić na nim praktycznie wszystko, każdą dziwną strukturę, formę czy rzecz jaką się wymyśli
-pozwala świetnie wyrobić resztki włóczek, zarówno  w małych formach typu, portfeliki, dowieszki do kluczy, szydełkowe elementowe patchworki, czy też w postaci kocyków dla dzieci, zabawek etc




Po roku zabawy w szydełko odkryłam druty. Łapczywie się rzuciłam na nie, a zaczęłam od mitenek na 5 drutach. Potem ubranka dziecinne były. A potem ażurowy szal o 2 metrowej długości. A potem już poszło z górki.

Za co lubię druty:
- mnogość technik w drutach, duży zasób wiedzy do przyswojenia, niekoniecznie dobra literatura
-fajne gadżety, które bardzo cieszą, jak się komponuje swój warsztat do dziania
-pozwalają wydobyć prawdziwe piękno z włóczek szlachetnych, miękkość i ekskluzywność
-ilość i rodzaj wzorów powodują, że człowiek zawsze znajdzie coś czego nie wiedział i nie umiał i zapragnie to zrobić
-można na nich wykonać wiele rzeczy , poczynając od ubrania rodziny :-)
- pozwalają widzieć uporządkowany obraz swojego projektu, tu nie pokombinujemy, aż tak jak na szydełku. Przy złym nabraniu oczek nie dorobimy dzianiny -pozostaje prucie.
-coś w nich jest, że jak człowiek na nich zacznie robić to tak wciągną i zakręcą i nie puszczą, że cała rodzina patrzy na nas na początku lekko dziwnie
-pozwalają pracować po nabyciu  wprawy, prawie na pamięć, to wygodne przy prostych wzorach





A jakie są wasze dzianinowo-szydełkowo-drutowe wspominki?
Serdecznie Was pozdrawiam!

poniedziałek, 14 października 2013

Zabawa złap licznik 99 999

Monika złapała licznik o układzie 99 999 na moim blogu.
Poleciały do niej w prezencie niespodziankowym puszka na kawę lub herbatę, w motywy ludowe. Do tego małe etui na karty i breloczek szydełkowy do kluczy. Z praktyki wiem, że z taką zawieszką klucze w torbie, szybko się znajdują. Pomyślałam, że spodobają się Monice takie upominki.

Ponieważ przesyłka już doleciała mogę i Wam pokazać te prace.

Miłego oglądania!



A tu na potwierdzenie skan od Moniki


Serdecznie Was pozdrawiam!

piątek, 11 października 2013

Dla dużej i dla małej... wymiana

Ta dam. Doleciała paczka do mnie. A co w niej? Dwie torby i portfel i cukieras i karteczka i szpuleczki i ozdobniki do kart upominkowych. Jednym słowem szał radości. Na taką wymiankę umówiłam się z Asią, z tego bloga.  Asia jest bardzo utalentowaną młodą kobietą,  prowadzi bardzo ciekawego bloga, gdzie zobaczycie wspaniałe zdjęcia jej prac i piękne prace przez nią artystycznie i z duszą uszyte. Jest zwłaszcza wprawiona w szyciu toreb, które jej wychodzą naprawdę wspaniale, ale nie tylko toreb. Zajrzyjcie na jej bloga, potrafią tam nas zaskoczyć i sukienki i opakowania na różne rzeczy i fartuszki i bluzki... oj można się zainspirować. :-) Asiu dziękuję Ci już teraz za tę wymiankę, jestem mega zadowolona z niej :-)
Miałam szyć takie jeansowe torby już dawno...ale, że wolę dziergać, uszyła dla mnie i za mnie Asia cosie, które mi się nie chciały z lenistwa uszyć. No, bo co ja poradzę, że druty kocham a maszynę tylko lubię? Same widzicie, że łatwiej jednak w takim wypadku umówić się na wymiankę :-)
Asia zażyczyła sobie za torby, na wymianę naszą- dziergany komplet  jesienno zimowy we wspaniałym stalowym kolorze, w którym się zakochałam jak tylko nitka przyszła z Biferno. Pokażę go wkrótce, bo aktualnie pracuję nad nim.
A więc dzisiaj dwie torby listonoszki, takie same, ale inne w detalach. I portfel dla małej... :-)

Milego oglądania..

Dla dużej czyli dla mnie...



Dla małej... która zapuściła już żurawia w kompa... a dostanie te cudeńka pod choinkę :-)



Wesołe wnętrze uzupełnia do kompletu portfelik



Serdecznie Was pozdrawiam!