sobota, 22 kwietnia 2017

Szydełkowe łapki do garnków

Druty contra szydełko

Dawno nie było mnie na blogu, ale nie próżnowałam przez ten czas. Druty tak mnie wciągnęły, że naprawdę projektów szydełkowych nie wykonuję ostatnio za dużo. A szkoda, bo bardzo lubię ręczne akcesoria szydełkowe. Mam kilka pomysłów na drobiazgi upominkowe, do kartonu prezentowego, tylko znowu doba jest za krótka niestety, na zrealizowanie tych  wszystkich pomysłów.
Projekt drutowy jest na finiszu. Szydełkowa narzuta czeka na lepsze światło i pogodę oby przyszły już ciepłe dni na dłużej.

Szydełkowe łapki do garnków

Szydełkowe łapki do garnków powstały z zapasów koszykowych. Wykonane zostały na szydełku 4 mm i powstały naprawdę szybko. Najwięcej zajęło mi przewijanie bawełny w kilka nitek tak, aby powstała gruba struktura włóczki.
Łapki są bawełniane i  dobrze izolować będą przy przenoszeniu gorących naczyń w kuchni, z pewnością będą funkcjonalne.Udało mi się wykonać kilka zdjęć  łapkom kuchennym, zanim łapki powędrowały do nowego domku.
Mam nadzieję, że pomysł na takie rękodzieło Wam się spodoba a może i kogoś zainspiruje.

Mały wieszaczek powoduje,
 że zawsze znajdzie się miejsce gdzie można je powiesić.

 A w piecyku piecze się biszkopt..

 Proste formy mnie urzekają


 Funkcjonalność i estetyka w jednym


Jak się uprzemy mogą być podkładką pod kubek z kawą



 Gruba i mięsista faktura


 

Serdecznie Was pozdrawiam

A Wam?
Przypadły do gustu moje podkładki?


piątek, 31 marca 2017

Zwyklak-len z bawełną, czyli szorstkie z miękkim.

Zwyklak

Tłumaczyć to chyba za bardzo nie muszę, czemu bluzka nazywa się zwyklak ;-) Tego typu proste bluzki Antonina kiedyś ochrzciła tą nazwą, powtarzam więc ją za Nią. Bluzka jest bezszwowo dziergana od góry. Czekoladowa góra jest lniana. Rudy dół jest bawełniany. Góra jest bardziej szorstka, dół jest bardziej miękki. Całość resztkowa. Czy będę z niej zadowolona? Doprawdy nie wiem, życie pokaże.
8 marca minął rok jak mój Tato nie żyje. Skończył mi się okres żałoby, ten najbardziej namacalny w kolorystyce ubrań. Czy w sercu coś zmienił? Nie.
Tak więc ta bluzeczka będzie już od razu  noszona, nie pójdzie na dno szafy i zapomnienia.
Len pozostał mi z zakupów na allegro. Bawełna to spruta bluzeczka dla córki, z której już dawno wyrosła.

Rękaw w zwyklaku

Lubię rękawki 3/4 długości,  nie znoszę podciągania, a zawijanie zazwyczaj mi się odwija, więc celowo produkuję bluzki z krótszymi rękawkami. Też macie takie swoje upodobania?

Zestawienie kolorów

 Kiedy skończyła mi się nitka, którą uzyskałam ze zwinięcia 5 niteczek lnu, zastanawiałam się bardzo mocno jaki kolor dać na dół.  Szukałam bawełny równie cienkiej i nie mogłam znaleźć, wtedy oko moje spoczęło na tej rudej bawełnie. Pomyślałam, czemu nie? Wszak rudy pod brązy podchodzi, może nie pogryzą się w zestawieniu.
Dwa kolory można na różne sposoby zestawić. Pomyślałam, że tym razem zestawię je w taki sposób, co o tym sądzicie?

Zestawienie faktur

Zastanawiałam się także, czy zestawienie różnych faktur, czyli bawełny z lnem, będzie dobrym pomysłem. Postanowiłam sprawdzić empirycznie czy będzie to dobre.Wszak len po praniu troszkę mięknie, więc liczę na to. Zestawienie naturalnych nitek powinno być pozytywne w noszeniu.
Bluzkę już pierwszy raz na sobie miałam, więc została "ochrzczona" komfort noszenia dobry, chyba polubimy się.

 Sesja plenerowa i wieszakowa

 Na jabłonce

Na płocie cień to ja z aparatem ;-)


 Dekolt z bliska
Różne odcienie brązu na zdjęciu

Widać, że rudy ma dwa odcienie


Na ludziu. Właśnie widzę minus tego zdjęcia.
Ciekawe kto zgadnie co mi w nim nie odpowiada???

 

Było tak

Wiem, że lubicie zdjęcia przed, więc pokazuję jedno z moich pierwszych dziergadełek bezszwowych.
Góra prosta dół ażurowy z jakiejś gazetki. Włóczka była dokupowana, więc dolna partia różni się odcieniem. Taka narzutka na bawełniane bluzeczki dzianinowe. Córka bardzo lubiła ją nosić.


U mnie

U mnie na drutach kolejna bluzeczka dzianinowa, ażurowa i drutowa, oczywiście według mojego pomysłu. 
Ciekawa jestem w jakim czasie ją ukończę? Tym razem nowa zupełnie dla mnie włóczka i jestem nią bardzo pozytywnie nakręcona ;-)



A Wy?

Lubicie nadawać drugie życie włóczkom z odzysku? Często prujecie swoje prace i nadajecie im inną formę?
Serdecznie Was pozdrawiam!



wtorek, 28 marca 2017

Wielkanocne kółko ozdobne

Dzisiaj

Witam Was w ten piękny wiosenny dzień. Dzisiejszy post jest nietypowy, bo nie prezentuję Wam żadnej dzianiny. Dwa posty robótkowe będą wkrótce. Powstała nowa bluzeczka na ciepłe wiosenne i letnie dni i koc elementowy, który czeka na oprawę zdjęciową w lepszych warunkach, myślę że wkrótce takie nastąpią.



Kółko ozdobne

Uplotłam takie kółko z gałązek wierzby. Ozdobiłam sztucznymi kwiatami i zawisło na oknie kuchennym. Zdecydowanie nie jest to jakieś wielkie osiągnięcie, ale cieszą mnie takie drobiazgi. Jak się zwykło mawiać pierwsze koty za płoty. Mój pierwszy "kot" nie jest idealny, ale wizja ciepła wiosennego została do domu wprowadzona.









 Napiszcie jak Wam się mój wytworek podoba ;-)
Serdecznie Was pozdrawiam!

niedziela, 26 lutego 2017

Sukienka Lace Dress By Me, odsłona 2.

Też tak macie?

Czasem zrobicie coś z czego nie do końca jesteście zadowolone. Coś Wam nie gra po prostu. Coś irytuje. Niby detal, ale nie pozwalający cieszyć się z danej rzeczy. Tak było w przypadku sukienki Lace Dress By Me.


Wykonałam sukienkę

Swego czasu (to już 3 lata) wykonałam sukienkę bawełnianą, letnią i ażurową. Tutaj  klik  można zobaczyć poprzednią wersję tej sukienki.
Kupując bawełnę na sukienkę, nie wiedziałam ile jej potrzebuję. Okazało się, że zabrakło mi tak z 1 motka tej granatowej bawełny. Sukienka leżała i czekała a ja nie miałam pomysłu co dalej i jak ją wykończyć . Kolor i jego partia się skończył, zabrakło opcji dokupienia tak mi potrzebnej w tym przypadku.
W końcu dokupiłam jeden motek cieniowanej bawełny, który w jednym z motywów był dokładnie ten granatowy. Reszta sukienki była gotowa więc wykończyłam cieniowaną bawełną sam dół sukienki.
Nie do końca zadowolona byłam z uzyskanego rezultatu. Coś wkurzało mnie w tej sukience, a dokładnie dół, który odcinał się kolorystycznie od reszty.
Początek tego roku 2017 zaowocował u mnie kilkoma przeróbkami. Także ta sukienka poszła do przemiany. Widać dojrzała we mnie myśl jak tej przemiany dokonać. Może nie jest super, ale jest lepiej niż było, tak sądzę.

Co zmieniłam?

Wyprułam całą cieniowaną bawełnę z dołu. A także rękawy na maksa ile się dało (sukienka powstała od góry) oraz wykończenie dekoltu.
Dekolt wykończyłam cieniowaną włóczką- wzorem ażurowym. Rękawki także wykończyłam wzorem ażurowym, także cieniowaną bawełną. Natomiast to co wyprułam z rękawów i dekoltu w kolorze granatowym, poszło na dół sukienki i wykończyło ją, jako ażur.

Sesja

Jak leżała sukienka na mnie  przed przeróbką, możecie zobaczyć w linku na początku posta. Jak leży aktualna wersja?
Mam nadzieję, że leżeć będzie dobrze. Zobaczę jak zrobi się ciepło i wtedy też zrobię zdjęcia z przysłowiową wkładką.
Mam też nową halkę do wszystkich dzierganych sukienek ażurowych ;-) Jest cielista i świetnie pasuje.

A Wy?

Też ten rok zaczęłyście przeróbkami tak jak ja? Czy raczej jak coś zrobicie to już nie ruszacie tego i nie poprawiacie, choćbyście nie do końca zadowolone były???
Serdecznie Was pozdrawiam!

Sesja foto na plaskacza
Nie lubię takiej,
 ale inną pokażę jak zrobi się ciepło


Teraz dół jest ok

Wzorek z bliska


Dekolt po przeróbce jest ażur i rzędy skrócone

 
Rękaw po przemianie


I z bliska- jest ażur


Dekolt wykończony jest ażurem z dołu sukienki
Użyłam rzędów skróconych aby w szpicu lepiej i wyżej się ułożył wzór


Z radością widziałabym całość sukienki w jednym kolorze,
ale jak się nie ma co się chce, to trzeba polubić to co  się ma ;-)


U góry sukienki, ten multi kolor wygląda lepiej, niż tylko na dole


Z wybiegu

A tutaj podobna kolorystyka z tzw wybiegu zdjęcie znalezione w sieci na tej stronie (klik)
ponieważ nie wiem jak wyglądają prawa własności do takiego zdjęcia, linka tylko Wam podaję,
bo wiem, że kto będzie zainteresowany obejrzy sobie komplet z wybiegu.
Chodzi mi o bluzkę i sukienkę dzianinową i jeszcze torbę i spodenki na zdjęciu obok, po lewej stronie.
Mnie ta kompozycja wyszła przypadkiem. Ale te z wybiegu to świadoma aranżacja ;-)






poniedziałek, 20 lutego 2017

Getry 2

Getry nr 2

Rozkręciłam się ostatnio w dzierganiu na drutach 3 mm. Dzierga się przyjemnie i muszę powiedzieć, że nawet nie na skarpetkowych tylko na takich z wymiennymi żyłkami metodą Magic Loop.
Praca prosta. Wzór sprawdzony, włóczka przyjemnie kolorowa i miła w pracy.
Muszę powiedzieć, że jeszcze trochę i w zapasach skarpetkowych będę na zero. I bardzo dobrze, bo już prawie obrobiłam wszystkich co miałam obrobić. Wyrabianie zapasów włóczkowych sprawia mi przyjemność. Czuję się jak chomik, który przegląda zgromadzone skarby i cieszy się, że ma jeszcze to i tamto schowane.

Wzór i włóczka

Ilość włóczki, rodzaj, metraż i wzór - zerknijcie proszę do poprzedniego posta. Kilka wskazówek tam umieściłam dla innych dziergaczek. Także tam info o rozmiarze getrów.

A Wy?

Macie na swoim koncie wydziergane tej zimy skarpetki albo getry? Polecam bardzo przyjemne i relaksujące  dzianie.
Miłego dnia Wam życzę!!

Sesja foto przy świetle dziennym


 Pociecha pozowała chętnie


 Wywinięte


 Ustawienie na potrzeby prezentacji gertów
Odwinięte getry pokazują ich rzeczywistą długość


Długie i ciepłe ocieplacze zimowe nóg



 W zasadzie wszystko jedno 
od której strony się je wciągnie


 I obie pary razem


 Obie kolorowe a zupełnie inne