poniedziałek, 19 września 2016

Polska metoda wykańczania dzianin.

Na ...

Na blogu Makunki jest opisana metoda paryska wykańczania dzianin. Można nią wykańczać dekolty, rękawy jak i dół bluzki. Jest to dość wygodna metoda wykańczania dzianin zaczętych od góry.
Dzisiaj chciałam Wam pokazać metodę polską tak ją sobie nazwałam. Opracowałam Wam ją na potrzeby bloga specjalnie z dużą ilością ilustracji, aby była łatwiejsza do ogarnięcia, zwłaszcza dla początkujących dziewiarek.

Dlaczego polska?

Nazywam ją metodą polską z przekory. Skoro jest metoda paryska, niech będzie i metoda polska. No bo co? My Polki gorsze jesteśmy od Paryżanek? Nie sądzę.
W głowie mi się ta metoda ułożyła sama. Nie sądzę, żebym odkryła Amerykę, ale jeżeli jest to gdzieś opracowane już wcześniej, bardzo proszę napiszcie mi to w komentarzach, wiem że można na Was zawsze liczyć w tej kwestii.

Jak przygotować dzianinę do podwinięcia?

Dzianinę możecie przygotować tak jak ja pokazuję na zdjęciach poniżej, czyli oczka prawe rząd oczek lewych, które są na rancie wywinięcia. Możecie też zrobić dowolną kombinację, która Wam się spodoba.
Dla mnie było to kilka rzędów na zmianę oczek prawych z jednym rzędem oczek lewych.

Gotowe?

No dobra powiecie, ale po co metoda polska w ogóle jest nam potrzebna? Tyle wykańczania dzianin już przecież znamy?
- A, bo może prostsza od paryskiej.
- A, bo łatwiejsza, jeśli plisy wykończeniowe bluzki  maja być tego samego koloru a przeważnie wykańczamy kolorem takim samym jak robimy i wtedy ona nam się przyda.
-A, bo szydełko to każdy w domu ma.
-A, bo większość prac robimy od góry i metoda polska idealnie się sprawdzi w wykańczaniu bluzek inaczej niż ściągaczem.
-A,bo nie chce mi się innych powodów szukać, ale z pewnością znalazłabym ich jeszcze więcej. ;-))))
- A bo lubię dzielić się z innymi tym co sama umiem i ten blog po to powstał ;-)))

Tutaj zwinięta dzianina podczas pracy, którą już znacie z poprzedniego posta


Dół sobie przygotowujemy jak na ilustracji poniżej. Oczka prawe i rząd oczek lewych.




 Teraz tak wyglądającą dzianinę składamy


O, tak jak na zdjęciu poniżej


Od dołu wygląda to, tak jak widzicie na zdjęciu


Teraz naszą "listwę wywinięcia dzianiny" będziemy mocować do korpusu bluzki


Będzie nam do tego potrzebne szydełko ja mam zwykłe metalowe KP zdaje się


Oczko na szydełku, przekładamy oczko z druta, zaczepiamy 
nitkę o dzianinę i przewlekamy razem


Jeszcze raz oczko na szydełku


Wkłuwamy się w dzianinę korpusu, wyciągamy oczko i przerabiamy,
z tym co na szydełku się znajduje


Wkłuwamy się w oczko z druta i przerabiamy na szydełku dwa oczka jako jedno


Sposób zaczepiania oczka o nitkę z korpusu wypracujcie swój, taki żeby ta nitka była
 jak najmniej widoczna z prawej strony


Mechanizm mocowania "listwy bluzki" jest taki: oczko z szydełka zaczepiamy o korpus dzianiny i przerabiamy razem jako jedno oczko.
Następnie bierzemy oczko z druta i przerabiamy z oczkiem szydełka razem, jako jedno oczko.
Mocowanie o korpus dzianiny nie musimy robić raz za razem. Ja przerabiałam dwa oczka z druta
i jedno mocowanie o korpus dzianiny. 
Wypraktykujcie sobie własne ilości oczek, bo ta metoda spokojnie na to pozwala.Zasada jest jedna, aby listwa dobrze trzymała się dołu bluzki.

 

Na rancie bluzki mamy rządek oczek lewych


Nasze podwinięcie od lewej strony wygląda tak


Tutaj już zamocowane



I to samo na prawej stronie, listwa dolna bluzki.
.

 Do wykańczania tak dołu potrzebujemy oprócz drutów tylko szydełka


Jeszcze raz widok na bluzeczkę w paseczki, która tą metodą ma wykończone wszystkie możliwe listwy.
-dekolt
-rękawki
-oraz dół bluzki.



 Serdecznie Was pozdrawiam!



31 komentarzy:

  1. Nie znałam tego sposobu, na pewno skorzystam:) dziękuję:)
    A swoją drogą, sweterek zrobiłaś bardzo ładny:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwyklak w sumie. Poza wykonczeniówką może. Cały jego urok to włóczka.

      Usuń
  2. super tutorial :-) jam jest fan ściągaczy, także pewnie nie skorzystam w najbliższej przyszłości, bo dla siebie tylko ściągacze dzieję :-D ale kto wie?

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię tę metodę wykańczania dzianin bez ściągacza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda daje uzupełnię nowe możliwości.

      Usuń
  4. Bardzo przydatne wskazówki Ciaparo nam dałaś, dzięki i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Rewelacyjna metoda - koniecznie muszę jej spróbować :-) Dziękuję :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuj i podziel się wrazeniami. ☺Pozdrawiam Cie Kasiu.

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Dziękuję Joasiu takie słowa potrafią uskrzydlić. ☺

      Usuń
  7. Dziękuję bardzo za podzielenie się pomysłem.
    U Ciebie zawsze znajdę coś ciekawego.
    Bardzo ładny sweterek zrobiłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu za pochwały i o odwiedzinki. Serdecznie pozdrawiam!

      Usuń
  8. Świetnie wytłumaczyłaś , nawet ja zrozumiałam. Kiedyś druty nie schodziły mi z rąk , obecnie szydełko dominuje. Pozdrawiam serdecznie !!

    OdpowiedzUsuń
  9. Naprawdę metoda opisana przeze mnie i umieszczona u Makunki, dzięki Jej uprzejmości, jest skomplikowana dla Ciebie, wytrawnej przecież dziewiarki? To przecież tylko nabrane wokół dekoltu oczka tak jak u Ciebie, tyle że każde oczko przedzielone jest narzutami /I rz./ następnych kilka rzędów to double knitting w okrążeniach /sporo opisów tej metody można znależć w sieci i na you tube/, dalej rząd oczek prawych lub lewych /po dwa oczka przerobione razem/ i dalej ściągacz. Może opis wygląda na skomplikowany, ale tak nie jest, zapewniam. Ale trzeba wziąć druty i włóczkę i spróbować. W sumie każdy opis jak go przeczytać to wydaje się trudny, a potem okazuje się że nie taki diabeł straszny jak go malują.Skrócone oczka np. były dla mnie czarną magią dopóki nie spróbowałam. Natomiast nazwa "dekolt paryski" wzięła się od pewnego zablokowanego aktualnie bloga, którego autorka mieszka w Paryżu, a której perfekcyjnie wykończone dekolty były dla mnie inspiracją do wymyślenia tej metody. Gdzieś w komentarzach natrafiłam na informację że jest to "włoski sposób" wykończenia dekoltu, swego czasu dość popularny. Ja na taki opis nigdzie nie trafiłam, ale nie cierpię pracować na drutach wg opisów w gazetkach i temu podobnych wydawnictwach, więc to może jest przyczyna. Wracając do metody "polskiej" dzięki za opis i czas jaki temu poświęciłaś. Dzięki zdjęciom jest zdecydowanie łatwiejszy do zrozumienia. Na pewno z tego opisu skorzystam. Mam nawet pomysł na skrzyżowanie obu metod. Świetny jest pomysł wykończenia także rękawów. Ściągacze już się zdecydowanie opatrzyły. A strzałem w dziesiątkę jest wykończenie Twoją metodą robótki melanżowej, zdecydowanie lepiej pasuje, a sweterek jest bardzo ładny.Tak poza tematem, co to za włóczka? Bardzo mi się podoba. Pozdrawiam serdecznie.:-) :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alex bardzo sie ciesze ze trafilas na moj blog. Ciesze sie takze bardzo z tego faktu, ze udostepnilas opis metody paryskiej szerszemu gronu dziewiarek. Znam blog Tinky i zaluje, ze nie mozna go juz podziwiac.
      Nie jest dla mnie skomplikowana metoda paryska i rozumiem takze nazewnictwo tej metody, bardziej w sumie grzecznosciowe niz realne. Wykonałam wakacyjną falę-bluzeczke, wedlug wlasnego pomyslu, kilka postów wcześniej pokazaną, wykanaczając ja metoda paryska. Wykonczenie takze mialam czarne stad podniosłam sobie sama tzw. Poprzeczkę i poziom trudności.
      Opisuje te metodę, powiedzmy ze polską, bo uważam ze warto mieć wybór i wiedzieć więcej niż mniej ?
      Może ktoś polubi ten sposób tak jak ja?
      W żaden sposob nie chce niczego dyskredytowac, ot kolejna technika może warta do poznania. Serdecznie Cie pozdrawiam.

      Usuń
    2. Włóczka jest pruta i bez etykiet, ale szukalabym w bambusie albo akrylu z bambusem firmy Alize.

      Usuń
    3. Szalenie lubie takie dziewiarki jak Ty, ktore swoja wiedza chca i dziela się -szerzac rozne techniki i wzbudzajac wieksza pasje w hobby u innych. ☺

      Usuń
    4. Zanim trafiłam jakieś 8 lat temu na blogi dziewiarskie, myślałam że dzierganie nie ma dla mnie tajemnic. Pierwszy blog na jaki trafiłam to blog Zdzid i szczęka mi opadła. Jakiś czas temu poprosiłam Makunkę o upublicznienie opisu, także w podzięce za wszystko, czego nauczyłam się od innych dziewiarek. Cieszę się że korzystałaś z mojego opisu. Następna próba będzie łatwiejsza, w końcu praktyka czyni mistrza. Jedna tylko uwaga do opisu; I rz. robimy bardzo ścisło, wręcz w wersji "hard". No i jest to sposób dla tych co nie lubią szyć. Opis ze zdjęciami byłby czytelniejszy, ale technika komputerowa to dla mnie czarna magia. W moim wieku przyswajanie nowych umiejętności jest coraz trudniejsze,za to zapominanie odbywa się z prędkością światła.:-))) Dobrze że jeszcze pamiętam do czego służą druty! Tak jak piszesz przyda się, nie przyda
      - umieć warto. Na Twojego bloga zaglądałam i zaglądać będę; może znów się czegoś nauczę. Twój sposób "polski" niedługo wykorzystam. Mam włóczkę skarpetkową na którą nie miałam pomysłu, teraz już mam. Pozdrawiam.

      Usuń
    5. Cieszę się, że masz juz pomysł na cieniowaną włóczkę. Mam nadzieję ze spodoba Ci się ta metoda wykańczania. Dzięki Tobie Makunka opisała metodę paryską to piękne! Dzięki, ze mnie podglądasz jest mi bardzo miło, że uważasz że i ode mnie moźesz się jeszcze czegoś nauczyć. Serdecznie Cię pozdrawiam.

      Usuń
  10. Chętnie wyprobuję Twoją metodę Aga. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę i napisz, czy podobało Ci się takie podwinięcie dołów dzianiny.

      Usuń
  11. Na pewno wykorzystam Twój kurs. Lubie poznawać nowe metody.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korzystaj śmiało- po to ten kurs powstał, dla innych.

      Usuń
  12. Wprawdzie na drutach nie robie prawie nic , jadnakze blog Twoj dodalam do obserwowanych bo nigdy nie wiadomo co moze mi sie jeszcze w zyciu przydac, a widze ze tu sa swietne wskazowki.)Pozdrawiam milo.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się z Twojej wizyty. Pozdrawiam Cie serdecznie.

      Usuń
  13. Jestem za :) polskie metody też powinny być. A tak ogólnie to bardzo dziękuję za umieszczenie tak szczegółowego opisu tej metody. Pewno kiedyś się przyda. Co jakiś czas dziergam także będzie jak znalazł. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękuję za umieszczenie metody - nie znałam. Bluzeczka jest fantastyczna! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Witam Cię serdecznie i dziękuję za pozostawienie komentarza :-)