Projekty resztkowe
Wykonując różne projekty z czasem mamy sporo włóczek- resztek. Jednych jest więcej innych jest mniej w zależności od projektu. Na forach dzielą się różne osoby, swoimi pomysłami, jak je twórczo zużyć.
Ja ostatnio zużywam te włóczki, angażując w zabawy z rękodziełem dzieci. Bardzo lubię te zajęcia i to, że dzieci uczą się kreatywnie spędzać czas. Ucząc się i bawiąc i to niekoniecznie komputerem czy telewizorem.
Sporo resztek wykorzystałam też na narzutę na łóżko. Nie mam czasu pochwalić się nią na blogu, bo chciałam najpierw pochować nitki, ale kiedy mi się to uda... zupełnie nie wiem.
Pomyślmy 609 kwadratów średnio każdy z 3 kolorów włóczki czyli około.... 1827 nitek do schowania.... Tak, nie za prędko pokażę Wam tą narzutę.
Zakładki
Projekt zakładki jest własny. Ale co to za filozofia... nie roszczę sobie praw autorskich. Już moja córka zrobiła przeróbkę mojego wzoru i urozmaiciła ją. Więc same widzicie, że co twórca to inna inspiracja.
A Wy?
Lubicie takie gadżety? Wiem, że zakładki dla typowego mola książkowego to zawsze trafiony prezent.
Serdecznie Was pozdrawiam!
Wykonując różne projekty z czasem mamy sporo włóczek- resztek. Jednych jest więcej innych jest mniej w zależności od projektu. Na forach dzielą się różne osoby, swoimi pomysłami, jak je twórczo zużyć.
Ja ostatnio zużywam te włóczki, angażując w zabawy z rękodziełem dzieci. Bardzo lubię te zajęcia i to, że dzieci uczą się kreatywnie spędzać czas. Ucząc się i bawiąc i to niekoniecznie komputerem czy telewizorem.
Sporo resztek wykorzystałam też na narzutę na łóżko. Nie mam czasu pochwalić się nią na blogu, bo chciałam najpierw pochować nitki, ale kiedy mi się to uda... zupełnie nie wiem.
Pomyślmy 609 kwadratów średnio każdy z 3 kolorów włóczki czyli około.... 1827 nitek do schowania.... Tak, nie za prędko pokażę Wam tą narzutę.
Zakładki
Projekt zakładki jest własny. Ale co to za filozofia... nie roszczę sobie praw autorskich. Już moja córka zrobiła przeróbkę mojego wzoru i urozmaiciła ją. Więc same widzicie, że co twórca to inna inspiracja.
A Wy?
Lubicie takie gadżety? Wiem, że zakładki dla typowego mola książkowego to zawsze trafiony prezent.
Serdecznie Was pozdrawiam!








