czwartek, 5 listopada 2015

Bajerancka spódnica do tańca 2

Pokazywałam Wam w ostatnim poście (klik) spódniczkę do tańca. Dzisiaj sesja foto spódniczki nawet na dwóch modelkach, a co ;-) Buzie dzieci zasłonięte są celowo, tak uzgodniłam z mamą dziewczynek.

Najpierw zdjęcie na właścicielce spódnicy,
która prezentuje nam kompletny strój do zajęć tanecznych
zwróćcie uwagę na profesjonalne baletki.


Teraz różne spontaniczne figury taneczne
 i dużo radości przy tym


Był cały układ taneczny


Liczne obroty wokół własnej osi

I tęskne spojrzenie młodszej o 5 lat innej modelki.
Spojrzenie zostało zauważone i wykorzystane.
Młodsza modelka zaprezentowała nie lada kunszt aktorski
pozując cioci do zdjęć z uśmiechem i zachwytem ;-)
Ustawienie prawie jak starsza modelka ;-)


;-)
Powiem Wam na koniec, że sama ciocia miała ochotę powywijać w spódnicy ;-)
Tylko, czy Wy byście tę sesję z ciocią  wytrzymały ? ;-))))
Oto jest pytanie ;-)

Serdecznie Was pozdrawiam!

poniedziałek, 2 listopada 2015

Bajerancka spódniczka do tańca

Różowa

Uszyłam spódniczkę do zajęć taneczno-rytmicznych. Prosta robota i prosty fason.Tkanina tiulowa delikatna i śliczna. Kolor dla 8 latki idealny różowy i słodki. Cały urok miał być w tym by w tańcu fruwała myślę, że spokojnie wywiązałam się z tego zadania.
Zasadniczo nie lubię szyć od podstaw, mam tak zwanego lenia, ale cóż było robić skoro sama się zgłosiłam do tej roboty? ;-)
Aby lepiej sterczała spódniczka  dodałam jedna falbanka od dołu, myślę że to był dobry pomysł.

Tkanina swieżutko ze sklepu
 
 Tutaj sprawdzam ilość materiału

 Tutaj skrojona spódniczka i gotowa do szycia

 I gotowa leciutka jak mgiełka

 Szeroko się rozkłada

 Składa się z 3 warstw w tym jednej z falbanką

Tiulu jest grubo patrząc od dołu
 
Na koniec przydałoby się zdjęcie na właścicielce
 
 Niestety nie posiadam takiego ;-)




A Wy?
Jaką robotą sobie umilacie listopadowe wieczory? Serdecznie listopadowo Was pozdrawiam!


czwartek, 22 października 2015

Czapka listopadowa wyzwania 13 czapek w 12 miesięcy ;-)

Żart 

Zażartowałam oczywiście w tytule posta, bo akcja czapkowa już się skończyła rzecz jasna.
Moja czapka powstała, bo chciałam znajomej zrobić czapkę w warkocze, które jej się podobały w czapkach na innych blogach..
Ponieważ rozmiar czapki wyszedł na mniej więcej rok, czapka poleciała do chrześnicy męża, została chętnie przygarnięta i super pasuje ;-) Sądzę, że zimą będzie już noszona, do zestawu zimowego w kolorze starego złota. Poza tym chrześnica męża ma brązowe oczy, więc dobrze brąz będzie się komponował z nimi ;-)

Nad dobrym wykończeniem czubka czapki się troszkę nagimnastykowałam
Efekt uzyskany spodobał mi się

Warkocze skręcają w jedną stronę


Sesja plenerowa w oświetleniu naturalnym

I jeszcze jedno patyk robi za głowę ;-)

I na ziemi na tzw.plaskacza
A Was?

Zaskoczyła kiedyś wielkość finalna wyrobu tak bardzo jak mnie? ;-) mam na myśli to, że wyszedł za mały albo za duży projekt dzianinowy?
Serdecznie Was pozdrawiam!

poniedziałek, 19 października 2015

12 czapek w 12 miesięcy- podsumowanie


Wstęp

Bawiąc się rok czasu w zabawie 12 czapek w 12 miesięcy wykonałam 12 czapek oczywiście. W zasadzie wykonałam ich więcej, bo był moment, że czapki opanowały mnie na maksa.
Dzisiaj chciałam zrobić podsumowanie tej zabawy pod swoim kątem i pokazać Wam wszystkie moje prace z wyzwania.

Moje czapki wykonane do wyzwania-retrospekcja roku pod wyzwaniem czapkowym

Listopad

Zaczęłam spokojnie i prosto wyzwanie czapkowe.

Listopadowa

  

Grudzień

Tutaj już się rozkręciłam i sama zaprojektowałam wzór czapki grudniowej.

Grudniowa-wzór własny

Styczeń 

Podobnie jak grudzień, ale w nowej innej kolorystycznie odsłonie.
Styczniowa

Luty 
 Także poszłam w opcję twórczości własnej. Czapka lutowa jest moim wzorem autorskim i ażurowym. Wiem, że spodobała Wam się a i ja ją polubiłam, bo czapka uzupełniła mi komplet czyli rękawiczki i szal.

Lutowa wzór własny

Marzec
Uzupełniania kompletów rodzinnych ciąg dalszy. Czapka dla córki. Projekt własny.
Marcowa wzór własny



Kwiecień

Kwietniowa czapka jest  własną wersją czapki zainspiracją zdjęciem z sieci



Maj
Majowa  własna inspiracja ażurowa



Czerwiec
Czerwcowa  czapka o nazwie "szyszak" wzór własny

Lipiec

W lipcu dziergałam komplet na chrzest tym razem na szydełku wizja własna



Sierpień
Sierpniowa czapka wzór własny

Wrzesień
Wrześniowa czapka wzór własny

Październik
Czapka październikowa patchworkowa- własny wzór


Plusy wyzwania

-Wymyśliłam 7 wzorów autorskich czapek, oprócz  tego  3 czapki z tzw wariacją własną zainspirowaną kiedyś czymś w sieci.
-Wyrobiłam końcówki włóczek
-Obczapkowałam wokoło wszystkich ;-) no Madziu prawie wszystkich ;-)
-Miałam motywacja do ciągłego kreatywnego tworzenia ;-)
-Jestem zadowolona, że podołałam wyzwaniu pomimo trudności, o których może kiedyś napiszę  na blogu ;-)

A Wam?

Podobały się moje czapki wykonane w ramach wyzwania? Która czapka jest Waszą faworytką?
Serdecznie Was pozdrawiam!


sobota, 17 października 2015

Czapka październikowa "patchworkowa" wyzwania 12 czapek w 12 mcy

Wstęp 

Z zupełną ulgą, że wytrwałam i nic już nade mną nie wisi prezentuję Wam czapkę z wyzwania 12 czapek w 12 miesięcy,   czapkę paździenikową wyczekaną przeze mnie i jednocześnie ostatnią !

Cieszę się, że pomimo wszelkich trudności jakie miałam w wywiązaniu się z zabawy, udało mi się 12 czapkom z wyzwania sprostać. Niby to wyzwanie  nie było trudne, bo czapka nie jest dużym wyrobem, ale zobaczcie same bardzo proszę ile osób wzięło udział w pierwszym miesiącu zabawy, a ile fizycznie ukończyło i to  w całości wyzwanie po roku.

Czapka październikowa patchworkowa

Założeniem moim było, aby czapka październikowa,  była patchworkiem włóczkowym. Tak chciałam i tak ten pomysł zrealizowałam. Moim zdaniem jest to dobry sposób na wszystkie końcówki włóczek, które nam przeważnie gdzieś zalegają.
Czapka październikowa zrobiona była do kompletu z kurtką granatową, którą Wam prezentowałam z poprzednią czapką. Miał  to po prostu być inny zestaw ;-)
Niestety efekt końcowy córce się nie spodobał, bo mało rzeczy jej się podoba, albo może czapka jest brzydka, sama nie wiem, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, mam nową czapkę, hurrra!!!!!
Okazuje się, że pasuje mi do granatowej farbowaniej kurtki, pokazywanej na blogu.

Wzory wrabiane

Wzory wrabiane zawsze mi się ogromnie podobały, ale jakoś nie mogłam się zmobilizować i zabrać za nie. W teorii niby wszystko wiedziałam, książki na temat wzorów wrabianych np. norweskich zakupiłam i przeczytałam i  posiadałam, ale nie miało to żadnego przełożenia na moje prace. Dzisiejsza czapka jest moją pierwszą pracą skomponowaną z różnych włóczek i jednocześnie pierwszą pracą z wrabianiem wzorów. Na pierwszy wzór wybrałam coś banalnego,  prostego i nieskomplikowanego. Wzór na czapkę  jest moim własnym pomysłem i jednocześnie swobodnym połączeniem różnych kolorów włóczek.
Wykończenie czapki jest podpatrzone gdzieś w sieci, nie pamiętam  niestety miejsca mojej inspiracji, ale nie jest to nowatorskie rozwiązanie wykończenia czapki i pewnie nikogo z Was nie zaskoczy, po prostu ja pierwszy raz tak zeszyłam czubek czapki.


A Wy?

Czy także macie przygotowanie tzw. teoretyczne do wykonania  pracy jakąś techniką, np. na drutach i nie ma to żadnego przełożenia fizycznego  na wasze dzierganie? Co to za technika? Podzielcie się proszę tą wiadomością ze mną w komentarzach!
Wszystkim kibicującym mi osobom w podjętym wyzwaniu czapkowym ogromnie dziękuję! 
Serdecznie Was pozdrawiam!
Pa!
 Przed wypraniem


Tak wygląda wykończenie czapki

 Do tej kurtki powstała czapka

 Po wypraniu ta sama czapka

 Poukładała się  dzianina czapkowa
Tutaj w ściągaczu zejście się wrabiania wzoru,
jeszcze w innych pracach muszę to dopieścić bardziej


 Lewa strona bardzo interesuje dziewiarki
Nie jest taka zła, prawda? ;-)

 Sesja czapki patchworkowej w plenerze

Wisi zza liści  czapka patchworkowa

 Tak opada także na głowie

 Na plaskacza!


Z fazy powstawania zdjęcia
 Kiedy w głowie wizja ostateczna wzoru 
dopiero się kształtowała