W ostatnim poście pisałam Wam, że naszło mnie na nie zimowe włóczki. Powstała wtedy czapka bawełniana. Idąc tym tropem poszłam dalej we włóczki naturalne, dzisiaj pokaże Wam dzianinę z lnu. Będą też dalsze moje prace z lnu.:-)
Lniane rozważanie
Powiesiłam w zeszłym roku ogólnego posta o bawełnie o takiego. W sumie dzianie z lnu jest bardzo podobne do dziania z bawełny. Włóczka jest nieelastyczna i średnio wygodna w dzianiu drutowym. Pierwsze wrażenia z przerabiania oczek na drutach z lnu było dość koszmarne i zniechęcało do dalszej pracy. Pewnie dlatego, że utrudniłam sobie zadanie robiąc w dwie nitki. Nitka lniana jest dość sztywna więc dzianie w dwie nitki sztywnymi sterczącymi nitkami nie było łatwe.
Len zakupiłam w zeszłym roku na allegro, taki mniej więcej na szpuli. Mankamentem zakupu jest to, że nitka jest zważona z cewką, a cewka jest plastikowa i różnej wagi (niektóre z zakupionych szpulek przeze mnie były bardzo ciężkie) więc ostateczna ilość lnu, jest sporo mniejsza niż podana w aukcji. Trzeba dobrze dopytać o ten len sprzedającego.
Ja swój len zwinęłam w dnie nitki, teraz z tak uzyskanej włóczki wyprodukowałam szal ażurowy. Proszę tak wygląda w zestawie z tą letnią torebką, którą już znacie, bo pokazywałam ją ostatnio na blogu.
Fajny zestaw, jestem zadowolona z niego
Szal zapakowany do torby...można iść plażować...
Za-szal-ałam :-)
Za-szal-ałam sobie ostatnio i bardzo mi się podoba efekt tego szal-eństwa :-).
Wzór chyba już znacie i pamiętacie, bo niedawno tym samym wzorem ten szal zaczęłam i musiałam odłożyć z braku włóczki. Zainteresowane wzorem osoby tam linkiem odsyłam.
Szal z niebieskiego lnu jest bardzo zwiewny i delikatny. Efekt dziania z lnu, w zupełności kompensuje niewygodę przerabiania sztywnych oczek, które po wypraniu zmiękły i wydelikatniały. Szal powstawał około tygodnia. Sama jestem zdziwiona jak szybko mi to tym razem poszło.
To zdjęcie poniżej podoba mi się ogromnie
Taki zwiewny jest...jak niebieska mgiełka
I malutki po złożeniu zmieści się nawet w małej torebce
Dane
Druty z dokręcaną żyłką KP drewniane 4 mm na nich wydziergałam to cudo
Materiał: Zaledwie 58 g lnu w dwie nitki zwiniętego (to nie pomyłka!!!)
Wymiary szala: szerokość około 40 cm, długość około 120 cm.
To zdjęcie także ma swój klimat
AWy?
Czy podoba się Wam szal, w zestawie letnim, skomponowanym przeze mnie??
A może macie jakieś własne doświadczenia z lnem, w pracy drutowej? Podzielcie się proszę nimi.
Serdecznie Was prawie wiosennie pozdrawiam!
Piękny komplet, zwłaszcza szal mnie zachwyca, bardzo delikatny, misterny! Doświadczeń z lnem na drutach jeszcze nie mam, ale ciekawią mnie takie włóczki... obawiam się właśnie tej sztywności, myślałam raczej o jakiejś mieszance, ale teraz tak się zastanawiam, czy by nie wyprać włóczki przed wrzuceniem jej na druty...?
OdpowiedzUsuńDziękuję.:-) No jest to jakiś pomysł. Tylko jak to technicznie zrobić? Pojęcia nie mam. Len dość sztywny jest i łatwo się plącze. Na cewce wyprać się nie da. W stanie rozwieszonym...może... ale jest ryzyko splątania. I kto to by potem rozplątał? Mi się zamotały nitki dwa razy i ciężko było je rozsupłać.
UsuńDoświadczenie zerowe, ale to jest naprawdę piękne i widać, że pracochłonne, podziwiam i zazdroszczę talentu ;)))
OdpowiedzUsuńDziękuję :-) zarumieniłam się :-)
UsuńCudowny komplet! W torbie zakochałam się od pierwszego wejrzenia, ale w komplecie z szalem to istne cudo!
OdpowiedzUsuńSzal jest przepiękny. Nigdy nie dziergałam z lnu i jestem nim zafascynowana.
Pozdrawiam serdecznie.
Kasiu dziękuję {-))) A może pokusisz się o takie dziergadełko?
UsuńNie powinien Tobie sprawić trudności. Faktycznie lniane dzianie ma jakiś specyficzny charakter. Właśnie obmyślam bluzkę na bazie lnu :-)
Szal jest zachwycający, ale i torba z fajna rączką i dekoracyjnym kwiatkiem robi wrażenie. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńDziękuję Iwonko!!
UsuńSzal obłędny . Mam ochote nataki cienutki len . Moje lniane doświadczenie w życiu jest tylko jedno , kiedyś miałam taki zestaw : kamizelka z cieniutkiego moheru wielka pod spod na wierzch lniana z większymi wykrojami na rękawy i pod szyja .Cienizna miała wystwac. Cudne to było , prałam w pralce , nic się z tym nie działo . Ten len , nie byl polski ,nie pamiętam producenta ,ale potem wiele razy szukalam w necie i sklepach i nigdy nie trafiłam na taka włóczkę .
OdpowiedzUsuńDziękuję 3nereida bo też nęcę Was mocno :-) i ciągnę w kierunku wiosennych dziergań :-)
UsuńWygląda pięknie. Delikatnie, lekko... Podziwiam!
OdpowiedzUsuńZapewniam. że nie tylko wygląda jest taki zaiste :-)
Usuńjak mgiełka
OdpowiedzUsuńTak mi się też skojarzył :-) niebieska mgiełka albo leciutka chmurka :-)
UsuńSzal jest wspaniały!!!Widać ,że lejący i delikatny!!!
OdpowiedzUsuńSuper się komponuje!!!! :)
Marzyła mi się bluzka wyszedł szal, może latem zrobię Wam fotki zestawu w plenerze wakacyjnym jakimś :-)
UsuńWell done Aga.Bardzo mi sie podobaja Twoje udziergi.Juz polknelam bakcyla i zrobie sobie taki lniany szaliczek.Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńCieszę się, że inspiruję :-)
UsuńSzal bardzo ładny, pięknie komponuje się z torebką, pozdrawiam Kasia
OdpowiedzUsuńDziękuję. Fajnie się spasował kolorystycznie, prawda? :-)
UsuńMasz rację, fajny zestaw! Szal wygląda bardzo miękko!
OdpowiedzUsuńSzal jest lejący się i bardzo mi się ten efekt podoba. Na zdjęciu wygląda, że ma połysk ale jest matowy raczej.
UsuńCóż więcej mogę napisać niż to, że rzeczy są przepiękne. Szal wygląda na bardzo zwiewny i delikatny. Podziwiam Cię za tę twórczość. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńJakaś wena ciągle mnie dopada, naprawdę przydały by mi się jeszcze ze 3 pary rąk :-) I ja Cię pozdrawiam i cieszę się z Twoich odwiedzin :-)
UsuńBałabym się nosić taki szal, taki delikatny i dziurawy, pewnie ciągle bym o coś zaczepiała. Ale podoba mi się bardzo.
OdpowiedzUsuńIntryguje mnie też los owoców i warzyw zawekowanych w 56%
Hmmmm podoba Ci się :-) A cóż prostszego wymienić się ze mną na coś :-)))) mamy już doświadczenie w tej materii, nie?
UsuńW owocach mnie masz :-) co prawda miał to być pasek informujący mnie samą, że włożyłam 56 kg owoców i warzyw w słoiki, zeszły rok pod tym względem był dla mnie lepszy przekroczyłam 100 kg o ile pamiętam :-) Dziękuję, że jesteś czujna, idę posprzątać ten mylący pasek :-)
Fantastyczny komplet. Aga, jesteś niesamowita :)
OdpowiedzUsuń:-) Dziękuję Aniu :-) miło mi niezmiernie, że moje prace znajdują Twoje uznanie :-)
OdpowiedzUsuń