Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gadżety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gadżety. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 kwietnia 2018

Podkładki, serwetki kuchenne.

Prezenty

Kto trudni się rękodziełem, wie, że prezenty na różne okazje rękodzielnicy uwielbiają pasjami wykonywać. Nie jestem w tym temacie odosobniona. Jeśli tylko wiem, oczywiście odpowiednio z wyprzedzeniem, że będę na jakieś urodziny/imieniny czy gdziekolwiek indziej zaproszona, lubię dołączyć prezent ręcznie wykonany. Uwielbiam takie prace. Cieszy mnie widok tych prac potem używanych i lubianych.


Do kuchennego stołu

Podkładki te powstały z myślą o konkretnym miejscu i konkretnym stole. Mam nadzieję, że będą długo służyły, będą lubiane i często eksponowane.

Serwetki/podkładki 

Do kuchennego stołu, na prezent na nowy domek wymyśliłam coś, co w zasadzie robiłam już nie jeden raz. Różnica polega jednak  na kolorze i na wielkości gadżetu. Zazwyczaj robiłam małe serwetki. Tym razem zrobiłam komplet dużych i jedną małą. Kolor też jest niebanalny- szarość, która powinna do każdego wnętrza pasować. Dość ciekawa ta szarość, jak widać odcieni tego koloru jest cała paleta. Szary to także kolor, który bardzo lubię, jest go jednak ciągle za mało w mojej szafie.
Duże serwetki -będą to podkładki, na kuchenny stół. Jedna mała będzie na środek stołu na przykład na dodatki do kawy czy herbaty, na cukiernicę na przykład, albo cukiernicę i dzbanuszek do mleka.
Zestaw jest prezentowym zestawem jak już pisałam. Mam nadzieję, że w nowym domku się przydadzą serwety gadżety i będą  dobrze się tam prezentować.

A Wy?

Podoba Wam się taki pomysł na jeden z prezentów?
Serdecznie Was pozdrawiam!

Serwetki/podkładki na docelowym
białym kuchennym stole


 Z zieloną serwetą 
Nie wiedziałam, że taka będzie,
ale chyba nie pogryzą się ;-)


Zestaw składa się z 7 serwetek
Poniższe zdjęcia są wcześniejsze


6 dużych pod talerze


7-ma mała na środek stołu np. pod cukiernicę
Fantazyjnie związane wstążeczką,
wskoczyły do ozdobnej prezentowej torby



wtorek, 27 marca 2018

Szydełkowe łapki do garnków. Mój wzorek

Potrzeba matką wynalazku

Potrzeba matką wynalazku, coś jest w tym stwierdzeniu. Miałam musztardową bawełnę długo leżała i nie miałam na nią pomysłu. W końcu pomysł się pojawił, Pomyślałam: zrobię łapki kuchenne. I pewnie, gdybym miała tej bawełny dużo, wyszłyby zupełnie proste i wzorniczo nudne.
Na szczęście, ograniczona ilość bawełny spowodowała, że musiałam pomyśleć jak to obejść.
Pojedyncza łapka- za cienka, na podwójną nie wystarczy włóczki. Poszukałam do kompletu inny kolor i pokombinowałam ze wzorem.
Jedna część jest prosta. Słupki szydełkowe. 38 oczek łańcuszka. Druga strona powstała od środka. Od kwiatka w kolorze pomarańczowym. Potem dookoła robiłam słupki, następnie zupełnie już kombinowałam, rwałam nitkę, etc żeby wyszedł kwadrat. Na końcu między kwiatek a kółko wplotłam łańcuszek lepiej podtrzymujący i kwiatka i wykończenie. To w zasadzie cały opis wykonania łapek kuchennych. Dalej było już tylko chowanie nitek.
Moim zdaniem skromnym wyszły super. I naprawdę jestem z nich bardzo zadowolona. Będą prezentem na nowy domek. Bardziej pewnie zdobnym niż funkcjonalnym, ale może i jedno i drugie bo naturalna nitka jest także funkcjonalna i nie powinna "grzać się" ;-)

Foto

Fotki  są z mojej kuchni. Z nowej docelowej kuchni ....nie wiem czy otrzymam i jeśli to kiedy, a wiecie, że lubię pokazywać na bieżąco nowe prace. Jeśli tak... uzupełnię posta, bo wolałabym wnętrze, w którym łapki już będą na zawsze, a przynajmniej do czasu aż się zużyją.

A Wy?

Lubicie takie gadżety w kuchni ręcznie robione? Podobają Wam się moje łapki? Piszcie jak zawsze jestem ciekawa Waszych odczuć!  Serdecznie Was pozdrawiam!

Powiem tak... zdjęcie nie oddaje ich uroku



Zdjęcia to także przekłamany kolor... są ładniejsze w realu


Uchwyt do powieszenia w kolorze obramowania


W rzeczywistości pomarańcz
jest taki, że oczy wyrywa z orbit ;-)


 Obramowanie łapek w kolorze kwiatków


To wysycenie koloru z poniższego zdjęcia
odzwierciedla  mniej więcej prawdziwe kolory





środa, 23 listopada 2016

Szydełkowe zakładki

Projekty resztkowe

Wykonując różne projekty z czasem mamy sporo włóczek- resztek. Jednych jest więcej innych jest mniej w zależności od projektu. Na forach dzielą się różne osoby, swoimi pomysłami, jak je twórczo zużyć.
Ja ostatnio zużywam te włóczki, angażując w zabawy z rękodziełem dzieci. Bardzo lubię te zajęcia i to, że dzieci uczą się kreatywnie spędzać czas. Ucząc się i bawiąc i to niekoniecznie komputerem czy telewizorem.
Sporo resztek wykorzystałam też na narzutę na łóżko. Nie mam czasu pochwalić się nią na blogu, bo chciałam najpierw pochować nitki, ale kiedy mi się to uda... zupełnie nie wiem.
Pomyślmy 609 kwadratów średnio każdy z 3 kolorów włóczki czyli około.... 1827 nitek do schowania.... Tak,  nie za prędko pokażę Wam tą narzutę.

Zakładki

Projekt zakładki jest własny. Ale co to za filozofia... nie roszczę sobie praw autorskich. Już moja córka zrobiła przeróbkę mojego wzoru i urozmaiciła ją. Więc same widzicie, że co twórca to inna inspiracja.

A Wy?

Lubicie takie gadżety? Wiem, że zakładki dla typowego mola książkowego to zawsze trafiony prezent.
Serdecznie Was pozdrawiam!








czwartek, 25 września 2014

Gadżet szydełkowy po mojemu


Gadżet damski
Dzisiejszy mój wpis jest adresowany do Pań, które gubią klucze... we własnej torebce. Owszem, parę śmiesznych rzeczy o torebce damskiej powiedział ten pan , a jeszcze parę ten (bardzo proszę o zwrócenie uwagi na akcent robótkowy!!!). Kto chce się pośmiać niech obejrzy jeszcze  to. W zasadzie wszystkie fragmenty, mają elementy prawdy i elementy prześmiewcze, choć może i czasem przesadzone, ale za to zabawnie. Sama noszę ogromną torbę i jak dzisiaj zapakowałam do niej drobne zakupy w sklepie, to sama się zdziwiłam, ile w nią weszło. Zupełnie nie potrzebowałam reklamówki  nie-ekologicznej. W dzisiejszym wpisie, odwołuję się jednak do kluczy, przeważnie od domu, bo to one, a w zasadzie ich poszukiwanie we własnej torebce frustruje nas najbardziej. Nasz ślubny tupie palcem w bucie, a my szukamy kluczy pod domkiem. I właśnie po to, żeby nie szukać wcale, jest ten gadżet.

Szydełkowe kółko kwiaciaste

Jest dość duże i jaskrawe, łatwo widoczne w damskiej zazwyczaj ciemnej podszewce torebki.
Ten brelok powstał dla znajomej, bidulka zaliczyła wpadkę pod domem w poszukiwaniu kluczy, a że jest przy nadziei i denerwować się nie powinna, otrzymała ten bajer w prezencie ode mnie ;-) Ja osobiście ten patent sprawdziłam i przestałam szukać kluczy, namierzam je pod domem szybko i sprawnie nawet jak wrzucę je niechlujnie do torby. Swoją zawieszkę do kluczy mam już kilka lat i otrzymałam ją od koleżanki z forum robótkowego, tak więc to nie mój patent, ale polecam, naprawdę polecam. Moja wersja tego gadżetu, jest kolorowa kwiatowa i duża.

A wy....
Czy macie taki duży brelok przy kluczach jak ja? Czy macie swoje rozwiązanie na klucze w torbie? Chętnie poczytam Wasze komentarze! Piszcie!
Serdecznie Was w dniu dzisiejszym pozdrawiam

To jest przód

 A to tył

A takie kolczyki dostała znajoma nastolatka na 14 urodziny


niedziela, 8 września 2013

Portfelik Cy-cuś na prezent.

To mój projekt autorski w tej finalnej formie przynajmniej, bo zainspirował mnie inny portfelik. Mały gadget o nazwie "CY-CUŚ"     bardzo mi się spodobał ten twór.

Nie muszę chyba pisać czemu tak go nazwałam. ;-) Projekt powstał w mojej głowie trochę przypadkiem. Jest szydełkowy, wyściełany wewnętrzną podszewką. Wypychany specjalną gąbeczką do małego rozmiaru damskiego biustu. Nie pisałam na niego rozpiski, wybaczcie zrobiony jest z głowy, możecie odgapić jedynie wzór z obrazka.
Wewnątrz jest oczywiście wesoła i kolorowa bawełniana podszewka.
Portfelik powstał na prezent na 13 urodziny dla dziewczynki. Mało miałam czasu, więc i tak cieszę się, że do głównego prezentu, miałam czas wykonać jakieś drobiazgi ręcznie robione. Nie lubię kupnych prezentów wcale. Są dla mnie bez charakteru osobistego, który mają ręcznie robione rzeczy choćby najmniejsze.
Powstały jeszcze kolczyki  i naszyjnik ale ich nie pokażę,bo zdjęć nie ma, nie udało się wykonać ich dobrze,aparat nie łapał ostrości.... Do tego była ręcznie robiona kartka urodzinowa. Mam ich zapas już b mały po wszystkich imprezach okolicznościowych. Muszę ponownie prosić chyba o wymiankę, którąś miłą koleżankę.
Asieńko niech Ci cy-cuś długo służy ;-)
A tak na serio portfelik jest w całości ręcznie uszyty. Zapinany na ekspresik dopasowany kolorystycznie do włóczki. Pomyślałam, że może być dwu-funkcyjny. Może być po pierwsze wspomnianym już portfelikiem, gdzie pieniądze papierowe i drobne nie wypadną,bo są dobrze zapięte. Także może być "pod-paskownikiem", jak musimy iść do toalety, a nie chcemy tachać całej torby. Dociekliwemu mężczyźnie z pracy, albo koledze, jak pyta co mamy w środku mówimy, że mamy pomadkę i waciki :-)
Miłego oglądania życzę wszystkim.
PS
Zlokalizowałam gdzie cy-cuś został wrzucony na forum biuściastych tu. Miło mi się zrobiło nie powiem, zwłaszcza na tekst o talencie :-))))

















środa, 9 stycznia 2013

W worku....

Nadal męczę czarny sweter dla męża. Jestem już pod pachami... robię bezszwowo przód i tył razem. Kolorowe nitki mnie nęcą i to bardzo. Do tego stopnia, że same włażą mi w ręce. I nawet szydełko tym razem weszło mi w rękę, a przecież ostatnio nie lubiłyśmy się... trochę...
Oto kolorowy, resztkowy, szydełkowy worek/ woreczek. Worek ów jest etui na suszarkę. Było inne opakowanie, ale się zwyczajnie zużyło a ekspress się rozpadł i już etui nie chroniło suszarki.Suszarkę nosimy dwa razy w tygodniu na basen, więc opakowanie zabezpieczające przed potłuczeniem, jest raczej wskazane.
Wyszło coś, na kształt tuby... robionej wokoło. Kolory to czarny, czerwony, brązowy i niebieski.






I już z zawartością.


Pozdrawiam serdecznie!