Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Powleczenia na pościel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Powleczenia na pościel. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 marca 2018

Mix prac i pomysłów szytych.

Byle dobrze zacząć dzień..


Jak to dobrze, że ktoś wymyślił kawę, a ktoś inny ekspres do kawy. Tak czy siak dobrze jest kawą zacząć dzień. Taka ładna kawa to małe dzieło sztuki. Nie wiadomo czy pić czy zachwycać się ;-)

 Recyklingu ciąg dalszy

Na pierwszy ogień powleczenie na poduchę. Nie na moją poduchę. Pocięte- powstały trzy dość fajne bawełniane ściereczki kuchenne.


Na drugi ogień powleczenie na poduszkę. Nie wiem jak to zrobiłam i czym zahaczyłam, ale rozdarta była nowa tkanina w nim. Z fragmentów pozostałych  materiałów, powstały kolejne woreczki na lawendę. Dwa od razu wyjadą do szafy mamy. Widziała bidula mola sztuk jeden i zestresował ją bardzo. Ja nie widziałam mola ze 3 lata, ale używam lawendy.


Obie prace razem. Woreczków uszyłam 5.


Woreczki ułożone razem
Nie muszą być tylko na lawendę.
Jeśli jest ładna tkanina, może to być
wraz ze wstążeczką opakowanie prezentowe.


Na koniec uszyty przeze mnie jasiek z tkaniny z powleczenia na poduszkę, tak jak mówiłam z resztek uszyłam woreczki na lawendę. Uszkodzony fragment tkaniny został wycięty.


Widok na powleczenie na dużego jaska


Stopka do dziurek

Stopka do dziurek została wreszcie przeze mnie rozpracowana. Wydawało mi się to mega trudne. Jakiś plastik? I w sumie po co? Tyle lat szyłam dziurki bez specjalnej stopki, a może olać ją i nadal tak sobie szyć dalej? Dobrze, że tak w sumie nie postąpiłam, tylko zmierzyłam się z tematem.


Stopka do dziurek gorzej wyglądała, na bardziej trudną w obsłudze niż w rzeczywistości była skomplikowana.

Zasiadłam więc w jednej ręce miałam telefon z filmikiem o tej stopce do dziurek, zaś druga ręka, krok po kroku: założyła stopkę, ustabilizowała ją (o zgrozo nie wiedziałam, że mam coś co się wysuwa jeszcze z maszyny) tak więc stopka do dziurek i program i poszła dalej jakoś robota.


Na tym zdjęciu pierwsza dziurka wyszyta
specjalną stopką i programem do dziurek


Druga dziurka już była szyta przeze mnie
w powleczeniu na  jaśka


Widok z bliska na zestaw dziurka plus guzik


Na zdjęciu poniżej woreczki z lawendą


Nadal akcja

Nadal akcja Uwolnij tkaniny z szafy  z bloga  Zapomniana pracownia



A Wy?

Co tam sobie uwalniacie z tkanin z szafy? A może inne prace macie na warsztacie ?
Serdecznie Was pozdrawiam!


poniedziałek, 26 lutego 2018

Była poszwa i jest ... poszwa, ale nie tylko.

Kolejny recykling

Realizując metodę małych kroków, postanowiłam wykonać kolejny krok. Tym razem wyciągnęłam poszwę. Nowa, mega ogromna, biała, bawełniana. Co z nią było nie tak? Mam duże kołdry, robione na zamówienie, ale ta poszwa była jeszcze za duża nawet na moje kołdry. Mega gigantina, można powiedzieć. Z pewnością zostałam nią obdarowana z hasłem w stylu- "umiesz szyć, dopasujesz sobie. "
Oczywiście, że tak i wreszcie ten czas nastał. Chociaż muszę powiedzieć, że powstała także pokusa, pocięcia tego powleczenia na prześcieradła. Zwalczyłam dzielnie tę myśl, bo szkoda mi było mimo wszystko, pociąć tak ładny i dobry materiał. Postanowiłam sobie, że na prześcieradła potnę takie poszwy, które będą miały sfatygowany materiał na przykład w rogach. (o ile mam w ogóle takie).
Tak więc wieczorami turkocze moja maszyna. Powinnam się z nią mocniej poznać, bo nadal nie wykorzystuję jej wszystkich możliwosci np. programów do dziurek, czy wspomnianych już przeze mnie stopek.

Co jeszcze

Oprócz nowego powleczenia na kołdrę z mega gigantiny powstały także trzy powleczenia na większe jaśki. Z poszwy bowiem bokiem ścięłam około pół metra tkaniny na szerokość. Potem trochę zakombinowałam, ale w efekcie są i cieszą.  Po remanencie w komodzie z pościelą, okazało się, że mam nadmiar malutkich jaśków i zupełny niedomiar tych większych. Teraz braki zostały lekko uzupełnione, a materiał z gigantiny wykorzystany w 99,90%.


Nowa pasująca poszwa

 Trzy większe jaśki


 Trochę zakombinowane, żeby wyszły trzy


 Maszyna z twórczym bałaganem,
ścinkowo nitkowym

 Oto programy do dziurek

 Z tego co widzę, to z 8
Jestem na etapie filmików, ze stopką do dziurek



Akcja uwolnij tkaniny

Zasadniczo nie wiem, czy tym razem uwolniłam jakieś tkaniny, bo zamieniłam jedno na 4 nowe rzeczy. Tkanina w szafie pozostała. Akcja uwolnij tkaniny z Zapomnianej pracowni




Wyrzucanie

Przy porządkowaniu komody z pościelą  pojawiło się także porządkowanie. Na śmietnik poszły małe powleczenia na jaśki, mocno sfatygowane. Guziczki oczywiście zostały odzyskane, bo jak wiadomo niciarka z jej zawartością dobrze zaopatrzoną, przygarnia takie odpadki z miłą chęcią.
Nawiasem mówiąc, niciarkę wykonałam sobie sama. Bardzo polecam wszystkim szyjącym paniom taki gadżet. Dzisiaj go przypomnę tym paniom, które nie pamiętają tej pracy z mojego bloga. Niciarka ma bagatela 6 lat z małym okładem. Elementy, które trą nie zniszczyły się ani na jotę, a taką obawę wyraziły koleżanki z forum robótkowego, kiedy pokazałam wtedy tę pracę. Uważam, że w ogóle nie widać tych 6 lat użytkowania tego przybornika. Wszystkim paniom, które szyją szczerze polecam największy rozmiar niciarki. Nawet, jeśli nie umiecie decoupoage'ować pomalujcie ją sobie farbami akrylowymi i polakierujcie. Będzie to nabytek na lata. Czasem tylko muszę dokręcić śrubki, które przy użytkowaniu potrafią się lekko odkręcić.


Niciarka narzuca porządek


Nie martwcie się ta przestrzeń szybko będzie zapełniona 

A Wy?

Jak twórczo spędzacie czas? Wieczory są długie i można dużo zrobić. A u mnie kolejna rzecz do przeróbki ustawiła się w kolejce ;-)
Serdecznie Was pozdrawiam!