Dawno mnie tu nie było. Czasu na robótki mało, ale coś tam systematycznie powstaje. Chusta już
poleciała w nowe miejsce. Niech długo służy i dobrze się nosi.
Wszystkie osoby, które o mnie pamiętają serdecznie pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny. 💗😘😘
Tutaj pokazywać będę swoje prace na drutach, szydełku,biżuterię ręcznie robioną, prace z dziedziny decoupage i filcowania, prace szyte a czasem coś ugotuję i podzielę się swoim przepisem. Postaram się także w przystępnej formie nauczyć Was kilku rzeczy. Serdecznie zapraszam do oglądania i komentowania. Jeśli któraś z moich prac Ci się spodoba, napisz proszę. Pozdrawiam serdecznie wszystkich oglądających a w szczególności komentujących!
wtorek, 14 lipca 2020
niedziela, 14 lipca 2019
Mini otulacz pod szyję
No name
"No name" , tak kiedyś nazwałam tę chustę. Tym razem ciekawa gruba i mięsista struktura. Włóczka z zapasów koszykowych. Kolor też dość ciekawy jasny i oryginalny. Nie pamiętam też grubości drutów na jakich powstała chusta, bo po zrobieniu jej, wrzuciłam ją do szafki i zupełnie o niej zapomniałam. Był to czas, kiedy na bloga też nie było zwyczajnie czasu.
Cieszę się, że mogę Wam w końcu pokazać ten mini otulacz.
Zdjęcia zrobiłam późnym popołudniem, przy zachodzącym słońcu, jak widać są pięknie doświetlone i takie jak lubię. Sesja fotograficzna tym razem znowu bez ludzia, za to na malowniczym płotku.
Cieszę się z każdego Waszego komentarza i z każdych odwiedzin. Dziękuje, że o mnie pamiętacie. Pozdrawiam Was wakacyjnie i ciepło.
A teraz pokaże już Wam wspomniane zdjęcia.
Pa pa-tki.
"No name" , tak kiedyś nazwałam tę chustę. Tym razem ciekawa gruba i mięsista struktura. Włóczka z zapasów koszykowych. Kolor też dość ciekawy jasny i oryginalny. Nie pamiętam też grubości drutów na jakich powstała chusta, bo po zrobieniu jej, wrzuciłam ją do szafki i zupełnie o niej zapomniałam. Był to czas, kiedy na bloga też nie było zwyczajnie czasu.
Cieszę się, że mogę Wam w końcu pokazać ten mini otulacz.
Zdjęcia zrobiłam późnym popołudniem, przy zachodzącym słońcu, jak widać są pięknie doświetlone i takie jak lubię. Sesja fotograficzna tym razem znowu bez ludzia, za to na malowniczym płotku.
Cieszę się z każdego Waszego komentarza i z każdych odwiedzin. Dziękuje, że o mnie pamiętacie. Pozdrawiam Was wakacyjnie i ciepło.
A teraz pokaże już Wam wspomniane zdjęcia.
Pa pa-tki.
Chusta w ciepłych promieniach słońca
Nie jest duża
Mięsista i ciepła
O ciekawym subtelnym kolorze
" No name" czyli prosty wzorek
Idealna pod szyję
Prosta w formie i kolorze
Może być także dla dziecka
Etykiety:
Buciki dziecinne,
chusta "No name" by me,
Chusty,
Druty
niedziela, 7 lipca 2019
Akcesoria do chrztu
Do chrztu
Robienie takich rzeczy do chrztu nie znudzi mi się nigdy. Tym razem powstał stroik do świecy i szatka do chrztu. Dla chłopczyka. Minimalizm formy i tak zwana prosta klasyka, zawsze bardzo mi się podobały.
Oczywiście są to rzeczy szydełkowe. Szydełko 1.6 do tego biały kordonek.
Najwięcej pracy było przy wcelowaniu w wymiar. Reszta była już prosta.
Jeśli lubicie klimaty związane z chrztem, to w zakładce "do chrztu" po prawej strony bloga, możecie obejrzeć wszystkie moje prace wykonane na taką okoliczność.
Serdecznie witam Was na moim blogu i dziękuję za odwiedzinki. Tym bardziej, że przez dłuższy czas mnie nie było tutaj i nic nie pokazywałam. Mogliście się odzwyczaić ode mnie. ;-)
Pa Pa!
Szatka
Kokardka, ozdoba najmniejsza z możliwych
Tutaj podczas szykowania
jeszcze przed krochmaleniem
Robienie takich rzeczy do chrztu nie znudzi mi się nigdy. Tym razem powstał stroik do świecy i szatka do chrztu. Dla chłopczyka. Minimalizm formy i tak zwana prosta klasyka, zawsze bardzo mi się podobały.
Oczywiście są to rzeczy szydełkowe. Szydełko 1.6 do tego biały kordonek.
Najwięcej pracy było przy wcelowaniu w wymiar. Reszta była już prosta.
Jeśli lubicie klimaty związane z chrztem, to w zakładce "do chrztu" po prawej strony bloga, możecie obejrzeć wszystkie moje prace wykonane na taką okoliczność.
Serdecznie witam Was na moim blogu i dziękuję za odwiedzinki. Tym bardziej, że przez dłuższy czas mnie nie było tutaj i nic nie pokazywałam. Mogliście się odzwyczaić ode mnie. ;-)
Pa Pa!
Sznureczek do zawiązania na świecy
także wykonany na szydełku
Dekoracją stroika jest zaledwie
jeden kwiatek zrobiony przeze mnie z białej wstążeczki
Wszystko proste i delikatne
Swiecę dzierżył dumny ojciec chrzestny
Szatka
Kokardka, ozdoba najmniejsza z możliwych
Tutaj podczas szykowania
jeszcze przed krochmaleniem
I jeszcze raz stroik
Tak wykończyłam szydełkowy sznureczek
poniedziałek, 24 czerwca 2019
Szal z 2015 roku
Wena na szale
By taki czas w moim życiu, że ciągle robiłam szale na drutach. Lniane szale, wykonane na grubych drutach, cieniutkie jak mgiełka i mające bardzo szerokie zastosowania. Można taki szal stosować jak zamotek na szyję, można jako mantylkę w kościele na głowę. Można do letniej sukienki jako narzutkę na ramiona. Do wyboru do koloru. Tutaj więcej zdjęć tego akurat szala KLIK
Jeden z takich szali zielony (ja mam bliźniaczą kopię) powędrował do mojej ulubionej modelki, psiapsiółki, ukochanej koleżanki z branży rękodzielniczej czyli Madzi.
Madzia była tak dobra, że przesłała mi zdjęcia szala z sobą w roli głównej.
Madzia kazała mi przebrać zdjęcia. No i tu mam problem, bo podobają mi się absolutnie wszystkie zdjęcia. Więc nie będę przebierać tylko już Wam pokazuję zdjęcia z Madzią, która pokazuje swój zielony szal
Zapraszam Was do oglądania.
Serdecznie pozdrawiam
Wasza ciapara
By taki czas w moim życiu, że ciągle robiłam szale na drutach. Lniane szale, wykonane na grubych drutach, cieniutkie jak mgiełka i mające bardzo szerokie zastosowania. Można taki szal stosować jak zamotek na szyję, można jako mantylkę w kościele na głowę. Można do letniej sukienki jako narzutkę na ramiona. Do wyboru do koloru. Tutaj więcej zdjęć tego akurat szala KLIK
Jeden z takich szali zielony (ja mam bliźniaczą kopię) powędrował do mojej ulubionej modelki, psiapsiółki, ukochanej koleżanki z branży rękodzielniczej czyli Madzi.
Madzia była tak dobra, że przesłała mi zdjęcia szala z sobą w roli głównej.
Madzia kazała mi przebrać zdjęcia. No i tu mam problem, bo podobają mi się absolutnie wszystkie zdjęcia. Więc nie będę przebierać tylko już Wam pokazuję zdjęcia z Madzią, która pokazuje swój zielony szal
Zapraszam Was do oglądania.
Serdecznie pozdrawiam
Wasza ciapara
Moja ukochana Madzia i jej szal
Uwielbiam jak Madzia wysyła mi zdjęcia
Jest moją ulubioną modelką
Leciutki szal i eteryczna Madzia,
pasują do siebie, prawda?
I na ramionkach
I w naturze
Tutaj jako mantylka
Tak Madziu na Tobie zdecydowanie najlepiej wygląda ;-)
Moja piękna ;-)
Cmok Cmok Cmok
czwartek, 20 czerwca 2019
Gatki dla dzidziusia - sesja foto
Dawno
Dawno mnie tutaj nie było. Utknęłam na firance niebieskiej filetowej, którą w końcu sprułam do zera i robię ją ostatecznie, na inne okno i od samego początku. Powstała też chusta i druga jest w połowie. Jest w połowie także czarna mantylka na drutach. Tak więc coś ciągle robię, ale dnia brakuje, żeby tutaj to pokazywać. Mam nadzieję, że w końcu ten czas się znajdzie i pracami się tutaj pochwalę.
Poza tym w tym roku odpaliłam wreszcie ogródek i zajmuje mi trochę czasu zwykłe nawet podlewanie, które bardzo mnie relaksuje.
W zeszłym roku
W zeszłym roku popełniłam kilka par gatek wełnianych do pieluchowania tetrowego. Klik
tutaj można zobaczyć je wszystkie. Dzisiaj chciałam pokazać zdjęcia szczęśliwego maluszka w majcioszkach.
Widać, że jest mu chłodno i przewiewnie i jest bardzo zadowolony. Mama mówi, że maluszkowi w nich jest bardzo ładnie a gatki się sprawdzają na zmianę z innymi otulaczami.
Mamie malca bardzo dziękuję za przesłanie zdjęć i zgodę na ich pubikację.
A teraz zapraszam, same zobaczcie jakie wygibasy da się w majcioszkach zrobić ;-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)












































