sobota, 16 marca 2013

Hand made detals za 1000 komentarz

Do Marioli z bloga szydelkowa zabawa poleciały takie upominki ręcznie robione . Mariola zostawiła 1000 komentarz na moim blogu :-)
Puszka decou na herbatkę owocową



Zakładka do książki z tym samym motywem owocowym




Broszka filcowa kwiatek większy




Broszka filcowa kwiatek mniejszy


Kolczyki filcowe, które pasują do obu broszek




I na koniec niebieski komplecik biżu kolczyki plus przywieszka.
Paczka już doleciała, więc pokazuję co za detale ręcznie robione można było wygrać 1000 komentarzem.
Serdecznie pozdrawiam stałych bywalców i tych mniej stałych :-)

czwartek, 14 marca 2013

DIY-instrukcja wykonania tuniki wiosennej

DIY - doo it yourself- czyli zrób to sama.:-)
Bezszwowa nazwana wiosenną, tunika z tego posta. Prosta efektowna wykonana od góry. Kolorowa, bawełniana idealne uzupełnienie wiosenno/letnich kreacji. Miała być z długim rękawem, ale w trakcie dziergania zmodyfikowałam koncepcję udziergu.
Będzie zatem tuniczka z krótkim rękawem. Może być zakładana jako letnia bluzeczka, bądź jako kamizelka zakładana na bawełnianą bluzeczkę. Pewną pomocą może być także ten mój post.
Teraz kilka zdjęć bluzeczki bez modelki ale za to w naturalnym oświetleniu




Rękawek z bliska

 

 Dekolt z bliska
 Odpięty



Potrzebujemy
- druty 3,25 mm z długą żyłką ja używam takich i takiej żyłki do korpusu, plus dwie żyłki mniejszej długości do zostawienia oczek na rękawach tu użyłam takiej  oraz takiej wraz z końcówkami.
Ponieważ taki warsztat warto sobie zgromadzić do dziergania, piszę o tym. Jeżeli macie 3 komplety drutów o tej samej grubości na żyłce, także możecie wykorzystać to co macie. Ja używam drutów wymiennych KP.
Więcej o tych drutach pisałam w tym poście odsyłam dla zainteresowanych.
- nitka bawełniana (ja używam tutaj koloru 1801) z tej serii nitek. Mam 3 motki plus motek szarej bawełny i motek zielonej tej
Bluzeczkę robię w rozmiarze na 152+  jest to odpowiednik małego rozmiaru damskiego S
Zaczynamy
Nabieramy 80 oczek
Przerabiamy ściegiem dżersejowym (prawe oczka, lewe oczka, prawe, lewe). Zostawiamy lewą stronę jako wierzchnią i jako nasze wykończenie przy szyi, przerobiłam w ten sposób 7 rzędów. Teraz zakładam znaczniki. Rozdzielam oczka na przody i tył i rękawy.

Ja  moje oczka podzieliłam tak:
przód 11oczek  marker 1 oczko wiodące
rękaw 15 oczek marker 1 oczko wiodące
tył 24 oczka marker 1 oczko wiodące
rękaw nr 2 -15 oczek marker 1 oczko wiodące
przód2  oczek 11
to oczko wiodące to nic innego jak oczko po których po stronach będą przyrastać nam oczka. Albo poprzez narzuty (będą dziurki w tym miejscu) albo poprzez oczko wyciągnięte z nitki poprzecznej poprzedniego rzędu, przekręcone i przerobione na prawo (albo na lewo bo w rękawie mamy wzór sweterka z oczek prawych i lewych). Wokół oczka wiodącego będą przyrastać nam oczka w ilości 8 w co drugim rzędzie.
Ten model sweterka ma z przodu takie wycięcie w kształcie literki V do tego miejsca prawie przerabiamy normalnie. Czyli prawa strona, lewa strona. Nie pracujemy jeszcze bezszwowo.
Specjalnie dla Was wykonałam markery ozdobne, aby lepiej widać było co robię na zdjęciach. Markery to takie specjalne znaczniki, które w moim przypadku są obok oczka wiodącego, aby się nie pogubić z dodawaniem oczek.
Aby był podkrój z przodu początek pracy wykonałam posługując się rzędami skróconymi. Aby przyrastał tył, rękawy a nie przyrastał przód robótki.
Zobaczmy to na zdjęciu....





Dekolt : pierwsze pięć i ostatnie pięć oczek przerabiamy jako lewe na prawej stronie.
Rękaw : od razu wchodzi tu wzór. Dość prosty.Na zmianę na wysokość 5 przerobień oczka prawe na prawej stronie i oczka lewe na prawej stronie -robione na zmianę, dadzą efekt jakby "oponek". 
Tył: Przerabiamy na gładko. Oczka prawe na prawej stronie.

Przód : oprócz pierwszych oczek także jest na gładko wykonywany. Oczka prawe na prawej stronie.


 Ponieważ na blogu Antoniny podpatrzyłam jak metodą rzędów skróconych, obniżyć dekolt  z przodu postanowiłam wypróbować to w tej robótce.




Tak  dziergamy sobie, aż uzyskamy potrzebną szerokość. Ja robiłam na szerokość około 80 cm w obwodzie pod pachami.
Podczas przejścia na korpus i rękawy pod pachami dodałam 10 oczek po obu stronach.
Po przeliczeniu oczek wyszło mi, że w korpusie mam równo 200 oczek.
Na zdjęciach poniżej widać już, że zaczęłam pracować wokoło a więc bezszwowo. W dekolcie na pierwszym okrążeniu oczka, które na prawej stronie były lewymi połączyłam i jeszcze przerobiłam już razem jako lewe. ( te 10 oczek lewych pod pęknięciem przerabiałam jako lewe przez kilka rzędów jeszcze jako wykończenie dekoltu.)



Tu składam naszą bluzeczkę, sprawdzam wymiary i rozdzielam oczka.

 Na zdjęciu poniżej widać dekolt ( co prawda już wykończony szydełkiem), ale za to z  bliska obniżony z przodu dzięki rzędom skróconym.



Korpus robiłam na prosto. Ponieważ moja dziewczynka, która będzie nosić tę bluzeczkę, nie ma jeszcze biustu. Jeżeli robimy dla kobiety tę bluzeczkę, możemy zrobić dopasowanie jej w pasie. Polega to na tym, że robi się "zaszewki" jakby pionowe. Po obu stronach na jednym miejscu zbiera się 2 oczka razem w co drugim rzędzie, aż do uzyskania odpowiedniego profilu. Oczywiście, to co zbierzemy, trzeba potem dodać aby robótkę po pasie rozszerzyć stopniowo robiąc dodatkowe oczka aż uzyskamy obwód potrzebny na biodra.
Ja dołożyłam przed biodrami 12 oczek i dzięki temu doszłam do 212 oczek w biodrach w obwodzie.

Rękaw:
Pod pachą nabrałam 10 oczek tam gdzie były dodane przeze mnie oczka w korpusie . Łącznie mam 84 oczek w obwodzie. Robię je bezszwowo. Pamiętając o "oponkach' czyli naszym wzorze. Wykończyłam rękaw ściągaczem 2 oczka prawe na 2 oczka lewe.
Dekolt:
Jest ta informacja w tekście, ale jeszcze zbiorę to do kupy. Pierwsze 5 oczek i ostatnie 5 oczek przy zaczęciu tuniki od góry przerabiałam jako oczka lewe na prawej stronie.
Następnie jak zaczęłam pracować wokoło połączone oczka w liczbie 10 także przerabiałam na lewo mniej więcej 5-6 rzędów. Ponieważ, w trakcie robienia wyszło, że moja skromnisia woli bluzeczkę zapinaną a nie z pęknięciem, ja przy dekolcie musiałam  pokombinować...Najpierw przerobiłam rzędy skrócone a potem wykończyłam na szydełku dekolt, robiąc pętelki, aby umożliwić zapięcie pod szyją guziczków. Jeżeli od razu chcemy zapinaną bluzeczkę z dziurkami na guziczki robimy po prostu od razu dziurki.

Kieszonka:
Nabrałam 26 oczek. Zaczęłam od ściągacza 2 prawe, 2 lewe...... kieszonka się kończy 2 prawymi.
Po przerobieniu wykończenia ściągaczem, dalej ja  robiłam gładko. Na wykończeniu  zaczęłam zbierać oczka żeby zaokrąglić brzegi kieszonki. Pośrodku zrobiłam dwukrotnie 2 oczka razem. Tak samo zaczynając i kończąc kieszonkę. Przy przyszywaniu kieszonkę od strony ściagacza wszyłam na prosto na dole podwinęłam przyszywając żeby ładniej się ułożyła.
Zobaczmy ją na zdjęciu. Efekt mnie zadowolił.




A teraz dwa zdjęcia dla wytrwałych i odpowiedź na pytanie...
 ile zostało mi po zrobieniu tej tuniki niteczki



Nitki mi zostały dwa kawałki po jakieś 8 cm :-) Tak jak mówiłam idealna metoda na wyrobienie do końca surowca, bez żadnego marnotrawienia.
Nooooo? Kto robi tę tuniczkę??? Jeśli przerażają was oponki zróbcie w wersji gładkiej. Też będzie ładna.
Serdecznie Was pozdrawiam!

sobota, 9 marca 2013

Tunika bezszwowa... wiosenna

 Mój najnowszy udzierg. Po kolorze nitek widzicie, że rozpaczliwie tęsknię za wiosną. Jej kolorami, słoneczkiem i ciepłem, a przede wszystkim wszechogarniającą zielenią. W tym poście pokażę tylko tę tuniczkę na fotkach. Następny post będzie postem instruktażowym, jak ją wykonać. Dokładnie w nim opiszę wszelkie szczegóły techniczne związane z powstawaniem tego ubranka. Rozmiar to małe S a w zasadzie w rozmiarówce dziecięcej to 152+
Bluzeczka nie ma nawet centymetra zszywania... wszystko robione metodą wokoło.

Garść detali:
Druty KP drewniane o dokładnie te.
Materiał to bawełna 400 g łącznie -nitka bawełniana (ja używam tutaj koloru 1801) z tej serii nitek. Mam 3 motki plus motek szarej bawełny i motek zielonej tej.
Tunika została wykonana metodą bezszwową od góry.
Projekt? Zainspirowałam się zdjęciem jednego sweterka, ale moja tuniczka to jednak moja własna inwencja. Częścią wspólną jest tylko wzór części rękawa ale w zasadzie jest to jeden z prostszych wzorów, które lubię. Taką kombinacją oczek robiłam już ten sweterek, który nazwałam poprzecznym ściągaczowym, oraz moje bereciki bezszwowe np ten, oraz ten a także ta kominiarka.
Ponieważ kiepskie było dzisiaj światło... zdjęcia znowu nie pokazują pięknoty zestawienia barw tej nitki.
W następnym poście pokażę kilka zdjęć bluzeczki bez modelki ale za to z naturalnym oświetleniem dziennym. A także pokażę takie detale jak kieszonka i wykończenie przy szyi. Pochwalę się także, ilością nitki jaka mi pozostała po tej robótce... ciekawa jestem czy zgadniecie ile cm nitki mi pozostało? :-)
Zatem zapraszam do oglądania. Instrukcja wykonania tuniki TUTAJ.
Wybaczcie, ale modelka nie prezentuje siebie -tylko ubranko :-)






piątek, 8 marca 2013

Ciasto drożdżowe

Przepis na  dwa drożdżowe ciasta. Jest naprawdę prosty, nie trzeba prawie nic przy nim robić. Noooo powiedzmy pozmywać trzeba miskę albo garnek :-) Przepis znalazłam w sieci, nie jest moim przepisem. Ale sprawdziłam go i jest ok, więc podaję dalej.

Wieczorem do miski, albo garnka wrzucamy takie składniki;
5 dkg drożdży (tak sobie je kruszymy w palcach)
3 całe jajka /no, bez skorupek, wiadomo/
1/2 kostki margaryny (możemy pokroić na kawałki)
3/4 szklanki cukru
2 cukry waniliowe
1 łyżka oleju 

1 szklanka mleka
szczypta soli 

Trzeba to rozrobić i zostawić na noc.(Nie przejmujemy się, że tłuszcz mamy w kawałkach). Trzeba nasz "zaczyn" przykryć ściereczką lnianą na noc. Dalej już robimy następnego dnia rano.
Rano:
Do tego co urosło dodajemy mąkę. Pomiędzy 0,5 kg a 1 kg zależy ile nam się wrobi. Na moje oko poszło około 0,7 kg. Ponieważ ciasto kleiło mi się do rąk dodałam jeszcze odrobinę oleju (a dokładniej oliwy z oliwek bo oleju nie używam) Ciasto ładnie mi się wyrobiło było dość gęste i papkowate. W konsystencji trochę przypominało ciasto na pizze.
Przygotowałam 2 foremki. Piekarnik nagrzałam do 190 st. Celsjusza.
Foremki wysmarowałam margaryną. Ciasto podzieliłam na 2 części. Zapełniło mi po połowie foremek. Dalej już wyrosły przy pieczeniu.
Teraz zrobiłam wierzch w jednym inaczej i w drugim inaczej.
Na pierwszym odsączyłam owoce z nalewki na wielu owocach o wdzięcznej nazwie Rataffia w większości truskawki, czarne porzeczki ale i wiśnie.
Wzięłam 1/5 margaryny dosypałam na oko cukru i wyrabiałam ręką, dosypałam trochę mąki. Jak mi się dobrze składniki połączyły posypałam tą kruszonką na wierzchu owoce i drugi placek bez owoców.
Wsadziłam do nagrzanego piekarnika i piekłam około godziny aż wierzch się lekko zrumienił.
A teraz zdjęcia moich pierwszych placków.
Pierwszy placek z owocami i kruszonką. Specjalnie dla Was umieściłam go na mojej ulubionej serwetce  od Lacrimy.
Drugi z samą kruszonką
I oba razem
Serdecznie pozdrawiam. I zachęcam do spróbowania czasami nowych przepisów.
I zapraszam jutro. Pokażę mój najnowszy udzierg.
Mariolę która wygrała zabawę na 1000 komentarz pragnę poinformować, że jestem na finiszu niespodzianki dla niej!

piątek, 1 marca 2013

3 razy filc

 Bakcyla wykonywania kwiatów filcowych połknęłam na dobre. Pamiętacie broszki kwiatowe z tego posta? Spodobały się i powstały nowe podobne, ale jednak nie takie same. Pierwsza miała być wzorowana na czerwonej, druga miała być pomarańczowa. Ostatni to kwiatek z łodyżką i listkiem, który już widziałyście. Poleciały wszystkie do koleżanki z forum maranciaki. W ramach małej wymianki między nami. Co dostałam w zamian? Pokażę niedługo.
Miłego oglądania życzę.